Prognozy detalistów zawiodły

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2005-08-17 00:00

We wtorek indeksy Wall Street, które podczas ostatnich sesji dzielnie broniły się przed przeceną, osłabły. Był to efekt złych wieści z rynku paliw. Jednak tym razem nie zawiniły bezpośrednio ceny ropy naftowej, tylko ich następstwa, czyli słabe prognozy sieci handlowych i kiepskie dane makroekonomiczne.

Główne amerykańskie sieci handlowe nie rozczarowały inwestorów wynikami za drugi kwartał, lecz przede wszystkim prognozami na najbliższy okres. Ponad 3 proc. straciły akcje Wal Mart, największej na świecie sieci handlowej. Detalista rozczarował sprzedażą w minionym kwartale i zastrzegł, że wysokie ceny paliw mogą odbić się negatywnie na kolejnych wynikach. Sprzedaż Wal Mart poprawiła się w minionym kwartale o 6 proc., jednak rynek oczekiwał znacznie więcej. Bardzo dobre wyniki pokazała za sieć American Eagle Outfitters, chwaląc się aż 30 proc. wzrostem sprzedaży. Jednak akcje detalisty specjalizującego się w artykułach dla młodzieży straciły ponad 9 proc. Analitycy obawiają się, że w tym i przyszłym kwartale przychody sieci nie będą już rosły tak szybko. Dobre wyniki miał Home Depot, jednak mimo to akcje spółki straciły blisko 2 proc. Sieć specjalizująca się w wyposażeniu gospodarstw domowych zanotowała wzrost zysku o 14 proc. i wzrost sprzedaży o 12 proc. Spółka poprawiła też roczne prognozy, lecz rynek obawia się o ich realizację.

Ogólny pesymizm rynku pogłębił się po najnowszych danych makro. Dane o produkcji przemysłowej USA okazały się słabsze od oczekiwanych. W lipcu produkcja wzrosła o 0,1 proc. Oczekiwano, że będzie to 0,5 proc. Rozczarowała też inflacja, która wyniosła w lipcu 0,5 proc. wobec prognoz 0,4 proc.