Prognozy dla miedzi mocno się różnią

Adrian Boczkowski
opublikowano: 2010-04-01 15:44

Notowania metalu są już bliskie rekordom, a kurs KGHM utrzymuje się powyżej 100 zł. Sygnał do sprzedaży? Niekoniecznie.

Wkrótce mocno zaatakują byki lub niedźwiedzie. Pewne jest jedno: nudzić się tu nie będziemy.

Im mocniej rosną ceny miedzi, tym bardziej inwestorzy obawiają się ich tąpnięcia. Tak można tłumaczyć zatrzymanie wzrostów kursu KGHM w połowie listopada zeszłego roku. Wtedy czerwony metal z trzymiesięczną dostawą w Londynie kosztował 6,5 tys. USD/t. Teraz jest to już 7,8 tys. USD/t. Do tego WIG wzniósł się o ponad 6 proc. Tymczasem kurs KGHM nie wzrósł od ponad czterech miesięcy, choć na początku lutego prawie liniowo spadał z wartością miedzi. Prognozy ekspertów się polaryzują.

Jest bardzo tanio...
Od początku roku na rynek trafiło przynajmniej 15 raportów brokerów na temat KGHM (raport PKO BP jest jeszcze utajniony). Liczba pozytywnych i negatywnych rekomendacji jest zbliżona. Do największych optymistów należy Bank of America Merrill Lynch (wtorkowa rekomendacja "kupuj" z ceną docelową 130 zł) oraz Erste Securities. Drugi z brokerów na początku marca zalecił kupno papierów KGHM z wyceną 120 zł. W niecały miesiąc kurs wzrósł już o 7 proc., a może być jeszcze lepiej.

— Nie spodziewałem się, że miedź będzie aż tak mocna. Wysoki kurs srebra obniża do tego koszty wydobycia miedzi. KGHM jest dziś bardzo ciekawą spółką — mówi Artur Iwański z Erste Securities, autor rekomendacji.

Jego zdaniem, przy obecnym kursie metali zysk netto KGHM przekroczyłby 4 mld zł (kapitalizacja wynosi 21,4 mld zł).

— Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę gotówkę w kasie czy udziały w Polkomtelu. Dziś KGHM wygląda na bardzo tanią spółkę — ocenia analityk.

…ale może tąpnąć
Do największych pesymistów względem kursu KGHM należy Maciej Wewiórski z DM IDMSA. Na początku lutego wydał on rekomendację "sprzedaj" z ceną docelową 84 zł.

— To zalecenie wciąż jest aktualne, a wraz ze wzrostem kursu okazja do pozbycia się akcji staje się coraz lepsza. Wprawdzie wyniki KGHM okazały się nieco lepsze niż nasze oczekiwania, ale kurs miedzi nie utrzyma się długo powyżej 7,5 tys. USD/t — argumentuje specjalista z DM IDMSA.

Obstawienie dobrego kierunku ruchu notowań KGHM (kontrakty pozwalają na zarobek przy spadkach) powinno przynieść wysokie zyski.

— Albo notowania miedzi rzeczywiście tąpną, albo nastąpi skok kursu KGHM, bo zyski cały czas rosną. To kwestia najwyżej kilku miesięcy — mówi Artur Iwański.

Bycza miedź
Dla wyceny KGHM ważne jest wiele kwestii, ale kluczowa pozostaje wciąż cena miedzi. Choć do szczytu z 2008 r. jej kursowi brakuje jedynie około 10 proc., to globalne instytucje wciąż mają apetyt na więcej.

— Jesteśmy wciąż pozytywnie nastawieni wobec II kwartału. Wystartował popyt w Europie, a dalsze wzrosty widać w USA i Chinach, gdzie popyt i tak wciąż jest bardzo mocny — komentuje dla agencji Bloomberg Gayle Berry, analityk londyńskiego Barclays Capital.

— Notowania miedzi wciąż mają potencjał wzrostu, bo na horyzoncie jest szczyt sezonu produkcyjnego u konsumentów miedzi — przypomina He Quinn, analityk Jinrui Futures z Szenzhen.

Dodatkowo przynajmniej do 2014 r. (start projektów Chińczyków w Afganistanie i Peru) będzie niedobór koncentratu dla hut.

— Moce hut w tym roku przekroczą podaż miedzi o 700 tys. ton, podczas gdy w zeszłym roku było to 130 tys. ton. Szykuje się najdłuższy deficyt miedzi w historii —uważa Christine Meilton z firmy konsultingowej CRU.

Nastroje studzi jednak nieco największy producent miedzi w Chinach.

— Ceny miedzi spadną w drugiej połowie roku. Już teraz chińskie zapasy metalu są najwyższe od 2003 r. Chiny zetną inwestycje w energetykę o 25,5 proc., a to ten sektor odpowiada za około 45 proc. chińskiego popytu na miedź. Nie obstawiam wyraźnego globalnego wzrostu popytu na miedź, bo nie tylko Chiny ograniczają pakiety stymulacyjne — mówił na konferencji prasowej Li Yihuang, prezes Jiangxi Copper.