Prognozy ekspertów rekordowo rozbieżne

Gdzie dwóch Polaków, tam… Tą popularną maksymę do serca wzięli sobie stratedzy, którzy na zakończonej w niedzielę konferencji Profesjonalny Inwestor dyskutowali na temat perspektyw koniunktury giełdowej w 2013 r.

Pocieszające jest, że nikt ze specjalistów nie przewiduje dalszych głębokich spadków. Jednak poza tym scenariuszem wszystkie inne są możliwe.

- Bessa wchodzi już w dwudziesty miesiąc. Ktoś, kto w poprzednich cyklach kupował 20 miesięcy po szczycie, nigdy nie ryzykował znacznych strat – twierdzi Wojciech Białek, analityk CDM Pekao, którego zdaniem WIG może skoczyć w przyszłym roku nawet o 40 proc.

- Perspektywy głównych gospodarek są słabe, a to przemawia za słabym rokiem 2013 na rynkach akcji – oponuje Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers.

Zdaniem Łukasza Bugaja, analityka DM BOŚ, pozytywnym sygnałem jest fakt, że rynek nie chce spadać po opublikowaniu niekorzystnych informacji. Jak dodaje Wojciech Białek, akcjom sprzyja także fakt, że Rada Polityki Pieniężnej zaczęła obniżać stopy procentowe. Historycznie początek cyklu obniżek zwykle poprzedzał wzrosty indeksu WIG o ponad 100 proc.

- Obniżki stóp mogą popchnąć w górę ceny akcji, nawet bez poprawy wyników spółek. Jednak inwestorzy oczekują nawet 5 – 6 obniżek, a to sprawia, że mogą być już teraz uwzględnione w cenach akcji – przestrzega Przemysław Kwiecień.

Niemal zgodni byli natomiast specjaliści w kwestii korzystnych perspektyw dolara. Przemysław Kwiecień oczekuje kursu euro zbliżonego do 1,20 USD. Przemawia za tym niska konkurencyjność gospodarek południa strefy euro, które, by móc eksportować, potrzebują słabego euro. Jak przypomina Wojciech Białek, w ostatnich latach silny dolar zwykle towarzyszył słabej koniunkturze giełdowej, jednak to może się zmienić.

- W ostatnich latach zła koniunktura sprawiała, że wielu ludzi musiało wyprzedawać aktywa, by spłacać długi. Większość długów na świecie jest notowana w dolarach, więc przecenie aktywów towarzyszyło umocnienie amerykańskiej waluty. W historii były jednak także okresy, kiedy sprawdzała się dokładnie odwrotna zależność – podkreśla Wojciech Białek.

Eksperci zwracają także uwagę, że pojawiły się szanse na niższe ceny ropy. Zdaniem Przemysława Kwietnia słabość gospodarcza Iranu stwarza szansę, że kraj ten ugnie się przed presją międzynarodową, a to pozwoliłoby na obniżkę cen czarnego złota.

- Dzięki wykorzystaniu łupków USA pod koniec dekady staną się największym producentem ropy na świecie. To w długim terminie spowoduje rewolucję w geografii surowcowej świata. Efekt to koniec podatku nałożonego na świat przez producentów ropy, ulga importujących surowiec gospodarek rozwiniętych oraz krach w krajach najbardziej uzależnionych od wydobycia surowców – twierdzi Wojciech Białek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MWIE

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Prognozy ekspertów rekordowo rozbieżne