Prognozy wreszcie w górę

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2016-09-29 22:00

Oczekiwania wobec paneuropejskiego indeksu Stoxx Europe 600 wzrosły we wrześniu pierwszy raz, odkąd agencja Bloomberg rozpoczęła ich zbieranie.

We wrześniu średnia prognoz wartości paneuropejskiego wskaźnika Stoxx Europe 600 na koniec roku wzrosła pierwszy raz, odkąd agencja Bloomberg zaczęła gromadzić szacunki na ten okres. Średnia z dziesięciu zebranych prognoz wzrosła we wrześniu do 346 pkt., co wciąż oznaczałoby zaledwie 1-procentowy potencjał wzrostowy Stoxx Europe 600 na ostatni kwartał oraz zakończenie całego roku 5-procentowym spadkiem. W porównaniu z sierpniem średnia z prognoz podniosła się o 3,6 proc., podczas gdy prognozy dla niemieckiego wskaźnika DAX podwyższono o nieco więcej, bo o 5,7 proc. — Sytuacja wygląda lepiej, ale nie można powiedzieć, że już jest świetnie.

Banki centralne wciąż starają się zminimalizować szoki dla rynku, koniunktura gospodarcza zmierza w dobrym kierunku, obawy o deflację osłabły, widzimy też pierwsze oznaki łagodzeniapolityki fiskalnej. Część obaw ustąpiła, ale wiele z nich wciąż się utrzymuje — komentował w rozmowie z Bloombergiem Charles de Boissezon, odpowiedzialny za strategię na europejskich rynkach akcji w banku Societe Generale. Choć od dna zanotowanego po decyzji Brytyjczyków o wyjściu z UE Stoxx Europe 600 odbił się o 11 proc., to jednak na rynkach wciąż przeważa pesymizm. Po ubiegłorocznych napływach fundusze europejskich akcji zanotowały serię 32 tygodni odpływów z rzędu, a analitycy podwyższyli prognozyzysków spółek na ten rok dopiero pierwszy raz po piętnastu miesiącach obniżek z rzędu.

Od początku roku Stoxx Europe 600 stracił 6,4 proc., do czego przyczyniły się obawy o skuteczność łagodnej polityki pieniężnej, kryzys bankowy we Włoszech, napięcia polityczne m.in. w Hiszpanii oraz decyzja Brytyjczyków o opuszczeniu Unii Europejskiej. W rezultacie wskaźnik ceny do oczekiwanych zysków dla Stoxx Europe 600 sięgnął 16,2 i jest o 13 proc. niższy niż w przypadku analogicznego wskaźnika dla amerykańskiego indeksu S&P500.

— Dobrą wiadomością dla akcji europejskich jest to, że nie są tak drogie, a spółki mają możliwość wypracowywania zysków wyższych od oczekiwań. Pesymizm wśród strategów słabnie, dużo złych wiadomości jest już za nami, a na rynku można znaleźć wiele dobrych spółek — oceniał Pierre Mouton, zarządzający firmy inwestycyjnej Notz, Stucki & Cie. Spośród oferowanych przez polskie towarzystwa funduszy akcji europejskich rynków dojrzałych od początku roku najniższą, bo 5,7-procentową, stratę wygenerował ING BSK Indeks MSCI EMU.