We wrześniu średnia prognoz wartości paneuropejskiego wskaźnika Stoxx Europe 600 na koniec roku wzrosła pierwszy raz, odkąd agencja Bloomberg zaczęła gromadzić szacunki na ten okres. Średnia z dziesięciu zebranych prognoz wzrosła we wrześniu do 346 pkt., co wciąż oznaczałoby zaledwie 1-procentowy potencjał wzrostowy Stoxx Europe 600 na ostatni kwartał oraz zakończenie całego roku 5-procentowym spadkiem. W porównaniu z sierpniem średnia z prognoz podniosła się o 3,6 proc., podczas gdy prognozy dla niemieckiego wskaźnika DAX podwyższono o nieco więcej, bo o 5,7 proc. — Sytuacja wygląda lepiej, ale nie można powiedzieć, że już jest świetnie.
Banki centralne wciąż starają się zminimalizować szoki dla rynku, koniunktura gospodarcza zmierza w dobrym kierunku, obawy o deflację osłabły, widzimy też pierwsze oznaki łagodzeniapolityki fiskalnej. Część obaw ustąpiła, ale wiele z nich wciąż się utrzymuje — komentował w rozmowie z Bloombergiem Charles de Boissezon, odpowiedzialny za strategię na europejskich rynkach akcji w banku Societe Generale. Choć od dna zanotowanego po decyzji Brytyjczyków o wyjściu z UE Stoxx Europe 600 odbił się o 11 proc., to jednak na rynkach wciąż przeważa pesymizm. Po ubiegłorocznych napływach fundusze europejskich akcji zanotowały serię 32 tygodni odpływów z rzędu, a analitycy podwyższyli prognozyzysków spółek na ten rok dopiero pierwszy raz po piętnastu miesiącach obniżek z rzędu.
Od początku roku Stoxx Europe 600 stracił 6,4 proc., do czego przyczyniły się obawy o skuteczność łagodnej polityki pieniężnej, kryzys bankowy we Włoszech, napięcia polityczne m.in. w Hiszpanii oraz decyzja Brytyjczyków o opuszczeniu Unii Europejskiej. W rezultacie wskaźnik ceny do oczekiwanych zysków dla Stoxx Europe 600 sięgnął 16,2 i jest o 13 proc. niższy niż w przypadku analogicznego wskaźnika dla amerykańskiego indeksu S&P500.
— Dobrą wiadomością dla akcji europejskich jest to, że nie są tak drogie, a spółki mają możliwość wypracowywania zysków wyższych od oczekiwań. Pesymizm wśród strategów słabnie, dużo złych wiadomości jest już za nami, a na rynku można znaleźć wiele dobrych spółek — oceniał Pierre Mouton, zarządzający firmy inwestycyjnej Notz, Stucki & Cie. Spośród oferowanych przez polskie towarzystwa funduszy akcji europejskich rynków dojrzałych od początku roku najniższą, bo 5,7-procentową, stratę wygenerował ING BSK Indeks MSCI EMU.