Prognozy zakładają mniejszą podaż ziarna
Od kilku tygodni na rynku utrzymuje się spory popyt na zboża konsumpcyjne. Przetwórcy poszukują zarówno ziarna o wysokich parametrach jakościowych, jak i paszowego. Kłopot w tym, że zboża o najwyższych standardach najzwyczajniej brakuje, a paszowego wprost przeciwnie — jest nadmiar.
NAJWIĘKSZE trudności napotykają zainteresowani kupnem pszenicy konsumpcyjnej, której w kraju jest niewiele.
— Brak wysokoglutenowej pszenicy jest wynikiem zbiorów ziarna gorszej jakości w ostatnich dwóch latach oraz systematycznie ograniczanego importu. Od lipca ubiegłego roku do lutego 1999 roku sprowadzono do Polski tylko 580 tys. ton — podkreśla Marek Miller z Działu Analiz Rynkowych Broker Company.
OBECNIE cena ofertowa pszenicy przeznaczonej na konsumpcję zawiera się w przedziale od 420 do 440 zł/t. Jak podkreślają maklerzy, gdy dochodzi do zawierania transakcji jest ona średnio niższa o 10 zł/t.
NIE MA PROBLEMÓW z zaopatrzeniem się na rynku w zboża paszowe. Oferujący na giełdach żyto, pszenicę, owies czy jęczmień są w stanie zapewnić nabywcom niemal każdą ilość tego towaru. To efekt sporej nadwyżki produkcyjnej ziarna paszowego.
WEDŁUG specjalistów, w tym roku jest szansa na znaczne zmniejszenie krajowych zasobów zbóż, czyli właśnie rynkowej nadwyżki. Wstępne szacunki zakładają, że krajowe zużycie zbóż w 1999 roku osiągnie poziom 28 mln ton.
— Przy założeniu, że nasze zasoby obecnie wynoszą około 30 mln ton i stale ograniczanym imporcie, możemy spodziewać się redukcji zgromadzonych nadwyżek — przewiduje Marek Miller.
RÓWNIE optymistycznie wyglądają prognozy na resztę II kwartału tego roku. Należy oczekiwać stopniowego ożywienia popytu, a to za sprawą sezonowego wyczerpania się zapasów w przedsiębiorstwach młynarskich. W magazynach tych zakładów jest obecnie około 20 proc. zbóż mniej niż w tym samym okresie roku ubiegłego.
JEŻELI sprawdzą się przypuszczenia specjalistów z rynku towarowego, należy spodziewać się u progu żniw lekkiej zwyżki notowań zbóż. Tak naprawdę najważniejszym czynnikiem, który w przyszłości wpłynie na kształt cen będzie poziom tegorocznych zbiorów. Wiadomo, że areał tegorocznych zasiewów jest mniejszy w stosunku do tego z 1998 roku. O wszystkim zadecyduje wysokość plonów.