Program 75+ ruszy 1 września

Krzysztof Jakubiak „Puls Farmacji”
opublikowano: 24-03-2016, 22:00

Politycy spierają się o kształt nowej ustawy, a środowisko farmaceutyczne szykuje się na jej wprowadznie w praktyce

Krzysztof Łanda: Nie mamy w Polsce systemu informatycznego, który umożliwiałby kontrolę nad preskrypcją leków, dlatego jedynym mechanizmem kontroli może być wypisywanie recept przez lekarzy i pielęgniarki poz z ich aktywnej listy pacjentów.

Ustawa o bezpłatnych lekach dla osób powyżej 75. roku życia została przyjęta przez Sejm. Wcześniej na wspólnym posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia i Komisji Polityki Senioralnej szczegóły proponowanego rozwiązania przedstawił minister zdrowia. Według niego, jedynym kryterium skorzystania przez osoby starsze z darmowego dostępu do leków będzie ukończenie 75. roku życia. Realizując obietnice wyborcze, rząd planuje wprowadzenie dla osób 75+ bezpłatnych leków, wyrobów medycznych oraz środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Wykazy tych produktów będą jako dodatkowe publikowane przy listach refundacyjnych.

Na liście „S” znajdą się w pierwszej kolejności leki już dotychczas refundowane. Ich sprzedaż zostanie rozliczona z NFZ na takich zasadach, jak dotychczas jest rozliczana refundacja, a następnie budżet państwa, a nie pacjent, dopłaci resztę. Szczegóły techniczne procedury nie zostały dotąd określone. W budżecie państwa na 2016 rok przewidziano na bezpłatneleki 125 mln złotych, w kolejnym roku ma to być już 564 mln zł. Konstanty Radziwiłł zapowiedział jednak, że kwota ta będzie rosła o około 15 proc. przez kolejne 6-7 lat, a w kilku następnych — o 6 proc. rocznie.

Propozycja do konsultacji

Lista darmowych leków i wyrobów medycznych nie jest jeszcze znana, ponieważ zgodnie z projektem ustawy, zatwierdzonym przez Komisję Zdrowia, ma zostać ogłoszona nie później niż 1 września. Ministerstwo zdrowia zapowiada, że wraz z kolejnymi wykazami refundacyjnymi lista będzie rozszerzana i modyfikowana. Zgodnie z ogólnymi zasadami tworzenia list refundacyjnych, w wykazie „S” znajdą się nazwy handlowe konkretnych produktów. Kwestia wyboru produktów, które zostaną objęte dodatkowym finansowaniem, wzbudza kontrowersje wśród polityków. W opinii Ministerstwa Zdrowia, decydujące przy ich wyborze będą potrzeby zdrowotne, dostępność dla pacjentów w podeszłym wieku oraz skutki finansowe dla budżetu. Minister zdrowia ma otrzymywaćcomiesięczne dane dotyczące wysokości środków wykorzystanych na finansowanie produktów wraz z ich wykazem, kontrolować wydatki i ewentualnie reagować na przekroczenie limitów.

Wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda zapowiedział, że odbędą się konsultacje w sprawie wyboru produktów do umieszczenia na liście „S”. Wśród darmowych leków znajdą się nie tylko te, za które obecnie pacjent ponosi ryczałtową opłatę 3,20 zł, ale także produkty objęte obecnie 30 proc. lub 50 proc. dopłatą. W pierwszym obwieszczeniu ministra mają być ujęte leki trochę droższe niż ryczałtowe.

Wiek czy dochód

Podstawą otrzymania bezpłatnego leku w aptece będzie recepta wystawiona przez lekarza poz lub pielęgniarkę poz pacjentowi 75+, który znajduje się na aktywnej liście osób danej przychodni medycyny rodzinnej. Dopuszczalne będzie także wystawianie takich recept przez lekarzy, którzy już nie prowadzą praktyki lekarskiej z uwagi na podeszły wiek — z adnotacją pro auctore lub pro familiae.

Pacjent będzie miał prawo do otrzymania zamiennika na żądanie, jednak z dopłatą różnicy ceny. W przypadku gdy nastąpi zbieg szczególnych uprawnień, farmaceuta wydający lek będzie musiał wydać taki z najniższą możliwą dopłatą. Projekt ustawy o darmowych lekach „S” jest częścią sporu politycznego między rządem a opozycją i dlatego dyskusja na forum połączonych komisji sejmowych zdrowia i polityki senioralnej była momentami mocno demagogiczna. Minister Radziwiłł podkreślał, że dzięki tej ustawie poprawi się dostępność do leków dla starszych, często uboższych pacjentów. Obecnie co najmniej 17 proc. pacjentów nie wykupuje przepisanych przez lekarzy leków z przyczyn ekonomicznych. Zdaniem posłanki Beaty Małeckiej-Libery (PO), w ustawie powinno być również zapisane kryterium dochodowe, aby nie kierować środków do tych osób, które stać na zakup przepisanych leków.

Szansa skrócenia kolejek

Proponowana przez rząd ustawa — w ocenie przedstawicieliministerstwa — przyczyni się do skrócenia kolejek do specjalistów, do których starsi pacjenci zgłaszają się często jedynie po kolejną receptę na przyjmowane leki. Wypisywanie recept na darmowe leki jedynie przez lekarzy rodzinnych powinno nieco zmienić zachowania pacjentów i sprzyjać tendencji do leczenia chorych na choroby przewlekłe przez lekarzy rodzinnych, a nie AOS. Poseł Tomasz Latos (PiS) mówił, że środki na sfinansowanie bezpłatnych leków dla seniorów to będą dodatkowe pieniądze przeznaczone na zdrowie w publicznych wydatkach, a ustawa jest pierwszym krokiem w zapowiadanym zwiększaniu nakładów na zdrowie.

Poseł Elżbieta Radziszewska (PO) podkreślała, że konieczna jest transparentość wyboru darmowych produktów i jasne kryteria oceny. Wiele sporów wzbudza przyznanie prawa do wypisywania recept na darmowe leki jedynie lekarzom i pielęgniarkom poz, a także uprawnienie do takich produktów wyłącznie osób będących na aktywnej liście pacjentów. Tego rozwiązania broniministerstwo, tłumacząc, że chodzi o kontrolę dostępu do leków w celu zapobiegania zarówno szkodliwej polipragmazji, jak i nadużyciom w postaci uzyskiwania zbyt wielu niepotrzebnych opakowań leków, ich przekazywania nieuprawnionych osobom lub po prostu marnowania.

Byli ministrowie Bartosz Arłukowicz i Marian Zembala zwracali uwagę na to, że warto rozważyć włączenie geriatrów do procesu wypisywania darmowych leków. Zdaniem posłów opozycji, środki przeznaczone na dofinansowanie darmowych leków są daleko mniejsze niż realne wydatki starszych pacjentów na leki. Posłowie uważają, że projekt ustawy jest sprzeczny z wyborczymi hasłami dotyczącymi darmowych leków dla seniorów, bo ogranicza się do wybranych jednostek chorobowych. Według prof. Mariana Zembali (PO), w Polsce mamy do czynienia z problemem ograniczonego dostępu wielu pacjentów do leków z przyczyn finansowych i potrzebny jest szerszy zasięg uprawnień do darmowych leków. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Jakubiak „Puls Farmacji”

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy