Program zamiast archiwisty

  • Ewa Bednarz
21-01-2015, 00:00

ALTERNATYWNE Wartościowe zbiory można chronić polisą, ale trzeba mieć odpowiednią dokumentację. W jej utworzeniu może pomóc program komputerowy.

O zabezpieczeniu przedmiotów o dużej wartości zawsze warto pomyśleć, ale szczególne znaczenie ma to w okresach urlopowych, kiedy domy i mieszkania zostają opuszczane na dłużej, a właśnie trwają ferie zimowe. Wybranie towarzystwa ubezpieczeniowego, które oferuje polisę chroniącą dzieła sztuki i inne przedmioty wartościowe, to nie wszystko. Większość ubezpieczycieli stawia specjalne wymagania dotyczące zabezpieczeń kolekcji, wejścia w stan ich posiadania i oceny wartości. Obok sposobów zabezpieczeń i wyceny rzeczoznawcy, która do tanich nie należy, trzeba się liczyć z żądaniem skatalogowania posiadanych przedmiotów wartościowych. Mogą w tym pomóc wyspecjalizowane instytucje, co jest nie tylko kosztowne, ale również czasem trudne do zorganizowania w krótkim czasie, a zebrane dokumenty także wymagają zabezpieczenia, aby nie padły ofiarą kradzieży lub pożaru wraz ze zbiorami. Wygodnym sposobem archiwizacji jest samodzielne skatalogowanie swoich skarbów za pomocą specjalnego programu komputerowego. Pozwala on na założenie każdemu z przedmiotów osobnej karty i w dowolnej chwili na dodanie kolejnej lub usunięcie nieaktualnej. W ten sposób nie tylko łatwo sprawujesię kontrolę nad stanem posiadania, ale również bez wzywania specjalisty weryfikuje się wszystkie zmiany. Dodatkową zaletą jest dostęp do własnego archiwum w każdym momencie, co może ułatwić również szybkie sprawdzenie braków w dużych kolekcjach drobnych przedmiotów, takich jak np. monety. Dołączenie fotografii będzie natomiast nieocenioną pomocą w przypadku poszukiwań zaginionych rzeczy lub podjęciu decyzji o ich sprzedaży. Ważne są też informacje o znakach szczególnych, sygnaturach itp. Program służący do archiwizacji majątku zabezpieczony jest hasłem, które zna tylko użytkownik. W przypadku zapomnienia nie ma więc możliwości odzyskania go lub wygenerowania innego, co dodatkowo zabezpiecza dokumentację. Można je zmienić, tylko prawidłowo odpowiadając na trzy pytania, które były zadane podczas rejestracji. Utrudnieniem jest natomiast możliwość korzystania z własnego archiwum tylko z jednego urządzenia, choć w przypadku jego kradzieży lub zniszczenia można licencję odzyskać. Wystarczy z podanego przy rejestracji adresu e-mail wysłać w tej sprawie wiadomość z prośbą o wygenerowanie nowej. Cena programu zależy od liczby kart, które będzie się chciało stworzyć: np. dla trzydziestu wynosi niecałe 40 zł, dla stu niecałe 100 zł, a dla dowolnej liczby niecałe 600 zł. Z programu można korzystać bezterminowo. Można go też przetestować, korzystając z wersji demonstracyjnej. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Program zamiast archiwisty