Prokom zarobi na dużym zleceniu

Mariusz Zielke
opublikowano: 2005-07-01 00:00

Poczta zleciła Postdacie wdrożenie systemu e-poczta. Umowę zaakceptował już UZP. Na systemie zarobi też Prokom, udziałowiec Postdaty.

Postdata z Prokomem jako podwykonawcą podpisała umowę z Pocztą Polską na wdrożenie systemu e-poczta — dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Według informacji „PB” wczoraj kontrakt zaakceptował Urząd Zamówień Publicznych (UZP). Jego początkowa wartość dla Prokomu wynosi około 70 mln zł, ale w perspektywie może oznaczać dużo większe wpływy.

— Chodzi o wdrożenie podstawowej funkcjonalności e-poczty w 1,5 tys. placówek Poczty Polskiej. Potem system będzie rozszerzany na inne jednostki organizacyjne — mówi nasz informator zbliżony do negocjacji.

Poczta ma ponad 6 tys. jednostek organizacyjnych. Jeśli wdrożenie w pozostałych jednostkach będzie kosztowało proporcjonalnie, wartość umowy może wzrosnąć do blisko 300 mln zł.

Oczekiwana informatyzacja

Prokom zapowiadał już w 2004 r., że negocjuje kilka ważnych umów, a analitycy uważali, że jedną z nich jest kontrakt dla poczty. O koniecznej informatyzacji poczty mówi się zresztą od ponad czterech lat.

Według naszych informacji negocjacje dotyczyły początkowo większych kwot — około 200 mln zł. Potem na rynku pojawiały się informacje o ponad 100 mln zł.

— Z zakresu umowy wyłączono dostawy sprzętu, dlatego kontrakt jest dużo mniejszy. Poza tym tę umowę można potraktować jak pilotaż. Po wdrożeniu podstawowych funkcjonalności dostawcy będą mogli liczyć na rozszerzenie kontraktu w wypadku sukcesu — wyjaśnia nasz informator.

E-poczta ma umożliwić wprowadzenie szeregu nowych usług przez pocztę. Rozwiązanie to zostało opracowane wspólnie przez Postdatę i Prokom. Według informacji z raportu rocznego Prokomu e-poczta ma być kompleksowym i scentralizowanym systemem obsługi sieci sprzedaży. Zastąpi obecne rozwiązanie, także autorstwa Postdaty.

Poczta Polska ma w Postdacie 51 proc. udziałów, Prokom — 49 proc.

Odwrócić trend

Umowa z Pocztą Polską może oznaczać koniec złej passy Prokomu. Gdyńska spółka osiągała wyniki finansowe słabsze od oczekiwań, a negocjacje nowych kontraktów przedłużały się. Po informacji o rezygnacji PZU z wdrożenia nowego systemu informatycznego kurs akcji zaczął mocno spadać. Spadek powstrzymała dopiero zapowiedź restrukturyzacji grupy i nowych umów. Ryszard Krauze w wywiadzie dla „PB” i na spotkaniach z analitykami zapowiedział zmniejszenie kosztów o ponad 60 mln zł rocznie oraz redukcje wydatków marketingowych i zatrudnienia. Paradoksalnie rezygnacja z wdrożenia nowego systemu przez PZU dla Prokomu też może okazać się korzystna. Ubezpieczyciel zdecydował się bowiem na rozwój Insurera — systemu autorskiego Prokomu. Kontrakt na rozwój jest obecnie negocjowany.