Prokurator wziął na cel Hiszpanów z OHL

Drugi wykonawca białostockiego stadionu może mieć problemy. Tym razem z prokuratorem. Pierwszy pokłócił się z miastem i projektantem.

Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe wszczęła śledztwo dotyczące budowy stadionu miejskiego w Białymstoku. Sprawdza, czy doszło do popełnienia przestępstwa narażenia życia lub zdrowia wielu osób poprzez sprowadzenie niebezpieczeństwa zwalenia się dachu stadionu. Obawy dotyczące konstrukcji dachu zgłaszała francuska grupa Eiffage, która w 2010 r. wygrała przetarg na budowę stadionu, oferując cenę 156,1 mln zł. W 2011 r. zeszła jednak z budowy, motywując to błędami w projekcie konstrukcji dachu. Równolegle miasto wypowiedziało jej umowę, powołując się na opóźnienia w realizacji prac.

— Nie znamy żadnych szczegółów śledztwa, jakie prokurator prowadzi w sprawie zagrożenia bezpieczeństwa na stadionie w Białymstoku. Nikt w tej sprawie się z nami nie kontaktował — podkreśla Marek Pawlukiewicz, rzecznik prasowy Eiffage.

Po odejściu Eiffage

W związku ze sposobem zakończenia współpracy Białystok i Eiffage są w sporze sądowym i domagają się od siebie po kilkanaście milionów złotych. Na zlecenie sądu powstała ekspertyza, w której projekt dachu określono jako zawierający „szereg wątpliwości”, a zasady pracy konstrukcji dachu jako „niejasne”. Marek Kuryłowicz z pracowni architektonicznej Kuryłowicz & Associates, która projektowała stadion, poinformował nas, że złożony został wniosek o kontrekspertyzę. Z naszych informacji wynika jednak, że śledztwo prokuratury jest dalekie od kwestii projektu dachu i sporu na linii Eiffage, miasto i projektanci.

Działania prokuratury koncentrują się na pracach budowlanych prowadzonych w 2013 r. Wtedy to budowę prowadziła już hiszpańska Obrascon Huarte Lain (OHL), która w 2012 r. podpisała z miastem umowę na dokończenie budowy za nieco ponad 250 mln zł. „W nawiązaniu do pana zapytania nadesłanego pocztą elektroniczną, uprzejmie informuję, że taka forma komunikacji uniemożliwia potwierdzenie, czy jest pan dziennikarzem w rozumieniu art. 7 ust. 1 pkt 5 ustawy prawo prasowe, a co za tym idzie brak jest możliwości udzielania panu odpowiedzi na zadane pytania” — odpisał nam Bartłomiej Żakowski, zastępca prokuratora rejonowego Białystok-Południe.

Według naszych informacji prokuratura sprawdza, czy podczas budowy stalowej konstrukcji dachu nie użyto materiałów gorszych, niż zakładał projekt.

— Konstrukcja stalowa zadaszenia została wykonana zgodnie z obowiązującymi normami oraz dokumentacją techniczną. Wszystkie zastosowane materiały odpowiadają wymaganiom dokumentacji projektowej, specyfikacji technicznejoraz posiadają stosowne świadectwa jakości — zapewnia Raul Herrero Ruiz, dyrektor kontraktu w OHL.

— Nie zdarzyło się, aby w trakcie prac budowlanych nadzór inwestorski zakwestionował stosowane materiały. Wykonawca stosuje materiały zgodne ze specyfikacją techniczną, które posiadają stosowne certyfikaty i aprobaty — wtóruje mu Urszula Mirończuk, rzeczniczka prasowa prezydenta Białegostoku. Piotr Pachowski, projektant konstrukcji dachu ze spółki KiP, sprawujący jednocześnie nadzór autorski nad pracami budowlanymi, również nie ma zastrzeżeń.

— Konstrukcja jest zgodna z projektem. Stosowane materiały są zgodne z projektem — podkreśla Piotr Pachowski.

Zapas na śnieg i wiatr

Projektant dodaje, że każdy element stalowy przywożony na budowę musi mieć certyfikat z huty potwierdzający, że jest jakościowo zgodny z projektem. Do tego normy, na podstawie których projektuje się takie konstrukcje, zawierają zapas wytrzymałości.

— Dla obciążeń związanych ze śniegiem i wiatrem wynosi on 50 proc. Pewien zapas przyjmuje się też w samym procesie projektowania. W obliczeniach uwzględnia się mniejszą niż rzeczywista wytrzymałość materiałów. W efekcie konstrukcja jest średnio o 70-80 proc. bardziej wytrzymała, niż wymagają tego okoliczności — uspokaja Piotr Pachowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Prokurator wziął na cel Hiszpanów z OHL