Białystok. Prokuratura Okręgowa w Białymstoku prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Hucie Szkła Biaglass. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył komitet strajkowy. Załoga zarzuciła byłemu zarządowi świadome doprowadzenie zakładu do bankructwa.
— Na razie śledztwo jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko konkretnym osobom. Badamy dokumenty spółki z lat 2000-2002 — twierdzi Jerzy Duniec, rzecznik prokuratury.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że prokuratura zamierza w najbliższym czasie postawić zarzuty byłemu prezesowi, jego zastępcy i księgowej.
Upadłość Biaglassu została ogłoszona przez Sąd Rejonowy w Białymstoku w listopadzie ubiegłego roku.
Długi huty przekroczyły wtedy 6 mln zł. Kapitał zakładowy firmy wyceniono tylko na 2,8 mln zł. Przed ogłoszeniem upadłości w Biaglassie doszło do konfliktu pomiędzy załogą a właścicielami spółki. Masę upadłościową po hucie kupiła białostocka spółka Interland, której właścicielami są obywatele amerykańscy Marta i Sam Avny.