Warszawska prokuratura bada, czy Polsat Media i TCF, które kupiły akcje Elektrimu, działały w porozumieniu - poinformował Highwood Partners, fundusz reprezentujący część wierzycieli Elektrimu.
- Highwood zawiadomił przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, że TCF, Polsat Media SA i BRE Bank oraz Ryszard Opara działali w porozumieniu. Przewodniczący przekazał sprawę warszawskiej prokuraturze; sprawa jest w toku – donosi Highwood, który także jest udziałowcem Elektrimu.
W maju Highwood Partners, mniejszościowy akcjonariusz Elektrimu, powiązany z Elliot Advisors, jednym z wiodących obligatariuszy spółki, złożył pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie. Amerykanie domagają się uchylenia wszystkich uchwał, podjętych na ostatnim nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu 4 kwietnia 2003 r. Doszło wówczas do zmian w radzie nadzorczej warszawskiej spółki, które pozwoliły nowym akcjonariuszom — z Polsatem na czele — przejąć kontrolę nad firmą. Zdaniem funduszu, Polsat i TCF naruszyły prawo o publicznym obrocie, bo kupując akcje Elektrimu w porozumieniu powinny ogłosić publiczne wezwanie do sprzedaży akcji spółki.
Jakie dowody ma Highwood na to, że Polsat i TCF działają w zmowie? Fundusz argumentuje, że Leszek Maciusowicz, członek rady nadzorczej Elektrimu i prezes TCF, jest byłym członkiem zarządu Trigon Polska, która to spółka jest doradcą finansowym Polsat Media. Drugi argument dotyczy wynajmu powierzchni biurowej w Warszawie przez TCF od spółki Trigon.
Polsat i TCF, które wspólnie mają razem akcje dające ponad 10 proc. głosów na WZA Elektrimu. W lutym spółki informowały, że kupią od BRE Banku 21,4 proc. akcji Elektrimu. Sprzedaż miała nastąpić w dwóch transzach - w czerwcu i we wrześniu tego roku. Termin zakupu pierwszej z nich już upłynął. Zygmunt Solorz, właściciel Polsatu, podtrzymał zainteresowanie nabyciem akcji Elektrimu od BRE Banku. Chce jednak zapłacić mniej niż deklarowane pierwotnie 7,5 zł za akcję stołecznego holdingu.
ONO