Prokuratura postawiła zarzuty eksszefowi Optimusa

Katarzyna Latek
opublikowano: 17-04-2008, 00:00

CBA zatrzymało Piotra L. Znana „sprawa Optimusa” jest wielowątkowa.

CBA zatrzymało Piotra L. Znana „sprawa Optimusa” jest wielowątkowa.

Piotr L., były prezes Optimusa, który kierował spółką do połowy 2007 r., został zatrzymany wczoraj przez Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA).

— Proszę nie łączyć tego zatrzymania tylko z Optimusem. To sprawa wielowątkowa. Śledztwo było prowadzone od 2006 r. — mówi Katarzyna Szeska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Prokuratura czeka teraz na rozpatrzenie wniosku o tymczasowe aresztowanie Piotra L. Postawiła mu zarzuty nadużycia zaufania w obrocie gospodarczym i wyłudzeń. Dotyczą też przywłaszczenia mienia znacznej wartości.

Zarzuty odnoszą się do okresu od sierpnia 2006 do marca 2007 r. CBA poinformowało, że były prezes giełdowej spółki zawarł z inną firmą umowę na usługi windykacyjne na rzecz Optimusa i wiedział, że będą fikcyjne. Następnie zlecił opłacenie kilku faktur na 730 tys. zł. CBA twierdzi, że 670 tys. zł trafiło do jego kieszeni. Biuro poinformowało, że byłemu szefowi Optimusa grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

W tym samym czasie zatrzymano również dwie inne osoby: Marcina K., który nie miał nic wspólnego z Optimusem i działał na szkodę innej spółki, oraz Konrada K., któremu zarzuca się pomoc w wyprowadzaniu pieniędzy z Optimusa.

To nie pierwsze zatrzymanie Piotra L. Został już zatrzymany w listopadzie 2006 r. wraz z innym byłym prezesem spółki — Michałem L. Chodziło wtedy o tzw. sprawę Optimusa, która wyszła na światło dzienne w 2006 r. Zarząd pod wodzą Michała L. (Piotr L. odpowiadał wtedy w spółce za strategię) dokonał podwyższenia kapitału w ramach emisji prywatnej. Zaraz potem rada nadzorcza odwołała Michała L., a prezesem został Piotr L. W wyniku podwyższenia kapitału Zbigniew Jakubas stracił pozycję największego udziałowca Optimusa, a został nim Michał Dębski — prezes skierniewickiej Zatry.

Zbigniew Jakubas zarzucił Piotrowi L. sfałszowanie uchwały rady, na podstawie której dokonano podwyższenia. Sprawą zajęła się prokuratura. Równolegle zajmował się nią sąd okręgowy. Ostatecznie sąd nakazał Krajowemu Rejestrowi Sądowemu wykreślenie akcji, wyemitowanych na podstawie wątpliwej uchwały rady. Spółka wróciła do Zbigniewa Jakubasa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy