PROMOCJA NA CD JEST DROGA

Agnieszka Ostojska
13-07-2000, 00:00

PROMOCJA NA CD JEST DROGA

Prezentacje na płytach nie powinny być zbyt skomplikowane

TRWALSZA OD ULOTKI: Płyta CD jest jednym z najefektywniejszych narzędzi na rynku reklamowym. Firmy używają jej do promocji pojedynczych produktów,i kreacji własnego wizerunku. Płyty CD nie wyrzuca się jak ulotki — twierdzi Radosław Janowicz, dyrektor domu mediowego Optimedia. fot. MP

Zamieszczenie reklamy na CD i dołączenie jej do gazety jest reklamą firmy, ale może też poprawić sprzedaż pisma. Część płyt trafia bezpośrednio do klientów. Aby mogli oni spokojnie obejrzeć prezentację, warto zrezygnować z rozwiązań wymagających dostępu do najnowszych komputerów.

Oprócz standardowo wykupowanej powierzchni reklamowej, firmy dołączają do czasopism krążki z własną ofertą. Z tego typu promocji korzystają przede wszystkim przedsiębiorstwa oferujące produkty bądź usługi zaawansowane technologicznie.

— Naszymi klientami są głównie przedstawiciele branży komputerowej. Na krążkach oprócz atrakcyjnej gry czy programu znajdują się również informacje o firmie, jej produktach, cenach, sieci dystrybucji itd. Również producenci samochodów są zainteresowani taką reklamą. Umieszczają wówczas na płycie symulację jazdy najnowszego modelu, dokładny opis jego wyposażenia wraz z cenami. Srebrny krążek dołączamy prawie do każdego numeru. Ceny tego typu reklamy są uzależnione przede wszystkim od pojemności nośnika. Za każdy megabajt płaci się u nas 300 zł — tłumaczy Krystyna Szurowska z miesięcznika komputerowego ENTER.

Korzystają gazety

Reklama na CD cieszy się popularnością w wielu branżach.

— Jeden z naszych klientów, Idea Centertel, zastosował ten rodzaj reklamy przy okazji przyznania mu drugiego zasięgu. Zamieściliśmy wówczas płytę z wirtualną mapą Polski z dokładnym zasięgiem dla każdego województwa. Naszym klientem była też firma logistyczna, która na CD zażyczyła sobie opisu swoich usług. Do dwóch numerów dołączyliśmy również Encyklopedię Tytanów Reklamy, wydawaną m.in. przez TP SA, RMF FM, i Krack Film — wyjaśnia Joanna Kopeć z działu reklamy miesięcznika Businessman.

Twierdzi, że cena tego typu promocji jest uzależniona od tego, czy krążek będzie doczepiony do okładki, czy umieszczony wewnątrz numeru. Dołączenie płyty do jednego egzemplarza gazety w ofercie zwykłej kosztuje 50 gr. Wysłanie tych gazet do prenumeratorów jest droższe, za jeden egzemplarz z CD trzeba zapłacić 2 zł.

— Czasopisma prześcigają się w dodatkowych atrakcjach dołączanych gratis do każdego numeru. Płyta CD jest nowością i to relatywnie tanią. Poza tym krążek pozostaje w domu u klienta o wiele dłużej niż np. próbka kosmetyku, dłużej kojarzy się z firmą czy przedsięwzięciem. Obecność CD często decyduje o zakupie tytułu — wyjaśnia Radosław Janowicz, dyrektor domu mediowego Optimedia.

Ostrzega, że tego typu reklama może jednak napotkać barierę. Nie każdy w Polsce ma bowiem dostęp do komputera.

Nie tylko prasa

Płyta CD może zastąpić ulotkę reklamową lub katalog.

— Każdy z naszych klientów może otrzymać srebrny krążek, gdzie są zamieszczone informacje o bankowości internetowej. Płytę można zamówić przez Internet lub otrzymać w oddziale banku. Ten sposób promocji okazuje się bardzo efektywny, zwłaszcza że grupą docelową są osoby będące użytkownikami sieci — mówi Agnieszka Kwiecień z Fortis Bank.

Czas i pieniądze

Koszt wytłoczenia krążka i opracowania prezentacji jest jednak dość wysoki.

— Przy nakładzie 100 tys. za produkcję jednego CD tłocznie biorą 1,5 zł. Cena wzrasta do 2-2,5 zł, gdy nakład spada do 1-5 tys. sztuk, a takich zamówień jest najwięcej.Opracowanie oprogramowania kosztuje przeciętnie 20-25 tys. zł. Zdarzają się klienci, których prezentacje kosztują nawet ponad 70 tys. zł, ale są to wyjątki. Metoda jest nie tylko elegancka i efektowna, ale przede wszystkim bardziej trwała i dzięki temu skuteczniejsza. Opracowanie prezentacji i wyprodukowanie odpowiedniej liczby płyt trwa od dwóch tygodni do trzech miesięcy. Czas ten zależy w głównej mierze od szybkości dostarczenia danych, które mają być zamieszczone w prezentacji — twierdzi Tomasz Zbroiński, współwłaściciel ARN Magellan Studio.

Podkreśla on, że przy zbyt obszernej i skomplikowanej prezentacji trzeba się liczyć się z tym, że nie każdy będzie w stanie ją uruchomić i prawidłowo wykorzystać. Dlatego lepiej dostosować się do odbiorców dysponujących średniej jakości sprzętem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Ostojska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PROMOCJA NA CD JEST DROGA