Prostytutka ma zapłacić 2,3 mln zł podatku

MD, katowice.gazeta.pl
opublikowano: 2010-01-13 16:07

Katowicki Urząd Kontroli Skarbowej nałożył 2,3 mln zł podatku na kobietę, która twierdzi, że jest prostytutką, donosi lokalny dodatek Gazety Wyborczej.

Urząd skarbowy sprawdzał dochody osób, które nie wykazywały dużych dochodów, a wydawały miliony. Rekordzistką była kobieta, która w ciągu pięciu lat przeznaczyła na różne inwestycje 13,7 mln zł, informuje katowicki dodatek Gazety Wyborczej. Kobieta twierdziła, że był to zarobek z prostytucji. Powiedziała inspektorowi urzędu skarbowego, że tylko jeden z jej klientów zapłacił jej ponad 5 mln zł w latach 1997-2002.

- Praktycznie to niemożliwe, aby jedna osoba miała takie zarobki w seksbiznesie. Należy, więc podejrzewać, że wydawane przez nią pieniądze pochodziły także z innej, nielegalnej działalności – powiedział Gazecie Wyborczej inspektor Krzysztof Abratański, dyrektor śląskiego zarządu Centralnego Biura Śledczego. 

Urzędnicy skarbowi uznali, że domniemana prostytutka uzyskała dochód z nieujawnionych źródeł i nałożyli na nią 2,3 mln zł zryczałtowanego podatku, pisze Gazeta Wyborcza.

MD, katowice.gazeta.pl