Siedmiu górników z kopalni „Silesia” w Czechowicach-Dziedzicach przerwało ze względu na stan zdrowia prowadzony od sześciu dni podziemny protest w obronie kopalni. Na trzech poziomach kopalni nadal przebywa ponad 300 górników.
— Koledzy, którzy musieli wyjechać na powierzchnię, mieli wysokie ciśnienie. Nie ma ludzi, których psychika byłaby całkowicie odporna na takie doświadczenie. Ale chłopcy trwają, a nawet myślą o radykalizacji protestu — powiedział Kazimierz Żyrek, szef kopalnianej „Solidarności”.