Prowizje agentów nie wyjdą na jaw

Resort finansów nie chce rewolucji na rynku pośrednictwa ubezpieczeniowego, dlatego konserwatywnie przenosi unijne przepisy nad Wisłę.

Agenci i brokerzy ubezpieczeniowi mogą być zadowoleni. Ministerstwo Finansów nie zamierza przestawiać do góry nogami branży pośrednictwa ubezpieczeniowego. Budząca duże kontrowersje dyrektywa unijna o dystrybucji ubezpieczeń zostanie przeniesiona na nasz grunt, ale tak, by nie zmienić reguł funkcjonowania agentów i brokerów nad Wisłą. Nałoży na nich jednak nowe obowiązki, by klienci więcej wiedzieli o kupowanych ubezpieczeniach.

Pośrednicy najbardziej obawiali się dwóch pomysłów, które narodziły się podczas pracy nad dyrektywą. Pierwszym była likwidacja różnic między agentami a brokerami i wprowadzenie jednego rodzaju dystrybutora ubezpieczeń. Drugi dotyczył wprowadzenia obowiązku ujawniania wysokości wynagrodzenia, jakie pośrednicy dostają od ubezpieczycieli. Ministerstwo Finansów nie zdecydowało się jednak na wprowadzenie tak daleko idących zmian na polskim rynku. Zachowało dotychczasowy, sztywny podział na agentów i brokerów oraz zdecydowało, że informacja o wysokości wynagrodzenia pośredników nie będzie ujawniana klientom. Agenci i brokerzy mogą odetchnąć z ulgą.

Ministerstwo zbiera punkty za zdrowy rozsądek także u innych przedstawicieli branży. Adam Sankowski, prezes Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych, podkreśla, że środowisko agentów jest zadowolone, że resort wysłuchał tego, co miały do powiedzenia jego organizacja i unijne stowarzyszenia pośredników.

— Z tej chmury na pewno spadnie deszcz, ale na szczęście nie będzie burzy z piorunami — mówi Łukasz Zoń, szef stowarzyszenia brokerów. Jego zdaniem, polski rynek pośrednictwa nie potrzebuje rewolucji. Ministerstwo zbiera punkty za zdrowy rozsądek także u innych przedstawicieli branży. Adam Sankowski, prezes Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych, podkreśla, że środowiskoagentów jest zadowolone, że resort wysłuchał tego, co miały do powiedzenia jego organizacja i unijne stowarzyszenia pośredników.

Branża proponowała, by kupujący polisę klient wiedział, w jaki sposób jest wynagradzany pośrednik — czy dostaje prowizję za sprzedane ubezpieczenie, czy jest ona zaszyta w cenie polisy, czy też otrzymuje inne wynagrodzenie. Obowiązek udzielania takiej informacji wprowadza projektowana ustawa.

— Klienci wiedzą, że praca pośrednika musi być jakoś wynagradzana, i płacą za nią ubezpieczyciele — mówi Adam Sankowski. Zwraca uwagę, że w Europie tylko na brytyjskim rynku ubezpieczeniowym wysokość prowizji dla pośrednika jest jawna (zostaje wpisana do polisy). Jest to jednak ponad 300-letnia tradycja, która nie przyjęła się na kontynencie i nie ma powodu, by na siłę wprowadzać ją do Polski.

Najważniejsze zmiany, które wprowadzą nowe regulacje, dotyczą obowiązków informacyjnych. Pośrednicy będą musieli przedstawić klientom szczegółowe informacje o sprzedawanych produktach — zwłaszcza polisach inwestycyjnych. Obawy branży budzą już tylko posłowie, którzy — chcąc przypodobać się wyborcom — w trakcie prac parlamentarnych mogą wprowadzić niekorzystne dla firm poprawki. Drastyczne podwyżki cen polis OC komunikacyjnego sprawiły, że ubezpieczenia są gorącym politycznie tematem. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Prowizje agentów nie wyjdą na jaw