Stanisław Lem to jeden z najczęściej tłumaczonych polskich autorów, a także jeden z najbardziej poczytnych pisarzy science fiction. Na bazie jego książek wyprodukowano już ponad 20 filmów, ale do tej pory nie powstała żadna gra. Chce to zmienić założone we wrześniu 2018 r. studio Starward Industries, które pozyskało prawa do wydania gry na bazie jednej z najpopularniejszych książek polskiego pisarza.

— W mojej ocenie Lem jest bardziej rozpoznawalnyna świecie niż Sapkowski. Pracujemy nad grą od jesieni ubiegłego roku. Osiągnęliśmy już dwa kamienie milowe — mówi Marek Markuszewski, prezes Starward Industries.
Umowa licencyjna zakłada, że spółka będzie dzieliła się ze spadkobiercami Stanisława Lema częścią wpływów ze sprzedaży gry.
Docelowo nad grą będzie pracowało 15-20 osób ze studia i kilku pracowników zewnętrznych. Obecnie zajmuje się nią 10 osób.
Gra o roboczym tytule „Project #1” należy do gatunku atompunk. Opowiada ona o losach astronautów, którzy podczas misji badawczej natrafiają na nieoczekiwane zagrożenie. Świat gry przedstawiony jest w oprawie retro-futurystycznej, nawiązującej do lat ‘50 i ‘60 ubiegłego wieku,co znajduje odbicie m.in. w kształtach, kolorach czy tle politycznym (zimna wojna) i innych elementach budujących atmosferę gry. Ma być wydana na komputery osobiste oraz konsole obecnej i nowej generacji. Planowana jest jednoczesnapremiera na wiodących platformach sprzętowych. „Project #1” będzie pierwszą produkcją krakowskiego studia. W skład zespołu produkcyjnego wchodzą jednak bardzo doświadczeni twórcy, którzy odegrali istotną rolę przy produkcjach w takich firm, jak np. CD Projekt RED, Reality Pump, Bloober Team czy Techland. Pomysłodawcą firmy, prezesem oraz szefem pierwszego projektu jest Marek Markuszewski — w przeszłości m.in. senior producer w CD Projekt RED oraz współzałożyciel krakowskiego oddziału tej firmy.
Budżet pierwszej gry jest na poziomie AAA premium Indie, czyli, jak twierdzą przedstawiciele spółki, „dużych kilku milionów”. Od początku istnienia firmy jej założycielom przyświecał plan debiutuna warszawskiej giełdzie. Sarward Industries już współpracuje z domem maklerskim Navigator, a w niedalekiej przyszłości mają zapaść decyzje ws. wejścia na NewConnect.
Pieniądze z potencjalnej emisji mogłyby trafić na wsparcie produkcji pierwszej gry. Studio planuje, że działania marketingowe związane z grą rozpoczną się jeszcze w tym roku i potrwają co najmniej rok. Starward Industries zakłada, że będzie w stanie wydać grę samodzielnie, ale jednocześnie rozmawia z zewnętrznymi wydawcami. Obecnie mniej więcej połowa akcji Starward Industries znajduje się rękach zespołu programistów, a druga połowa w rękach inwestorów indywidualnych. W ubiegłym roku ta grupa objęła akcje spółki o wartości 2,75 mln zł.