Przebojem wdarli się do świata e-handlu

opublikowano: 30-11-2017, 22:00

e-Gazele Biznesu: Branża e-commerce dynamicznie się rozwija i w najbliższych latach na pewno nie zwolni — podkreślali laureaci rankingu „PB” podczas gali w Warszawie. Szansę dla siebie widzą m.in. we wprowadzeniu handlu w niedzielę

Z 315 firm, które znalazły się w tegorocznym rankingu e-Gazel Biznesu, z samego województwa mazowieckiego pochodziły aż 74. Podczas ostatniej w tym roku gali wręczenia nagród pojawili się również przedstawiciele trzech innych regionów: 10 firm z województwa lubelskiego, 17 z podlaskiego i sześć z warmińsko-mazurskiego. Choć dla większości internet był szansą rozwinięcia zupełnie nowego przedsiębiorstwa, dla wielu stał się możliwością rozwinięcia skrzydeł i znalezienia nowej drogi dotarcia do klientów. To przedstawiciele bardzo wielu branż: od wydawniczej i papierniczej, przez informatyczną, odzieżową i spożywczą, aż po reklamę. Ich wspólny mianownik? Przebojem wdarły się do świata e-handlu. I chociaż działalność oparta na sprzedaży internetowej zwiększa zasięg firm, to na tytuł e-Gazeli Biznesu każda z nich musiała ciężko zapracować. Otrzymali go przedsiębiorcy, którzy w ostatnich latach utrzymali dynamikę wzrostu dochodów i zysków.

E-COMMERCE
ROŚNIE W SIŁĘ: Średni współczynnik wzrostu przychodów wszystkich 315
tegorocznych e-Gazel wyniósł 71 proc. Na zdjęciu laureaci i wyróżnione firmy z
województw lubelskiego, mazowieckiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego.
Wyświetl galerię [1/7]

E-COMMERCE ROŚNIE W SIŁĘ: Średni współczynnik wzrostu przychodów wszystkich 315 tegorocznych e-Gazel wyniósł 71 proc. Na zdjęciu laureaci i wyróżnione firmy z województw lubelskiego, mazowieckiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego. Fot. Marek Wiśniewski

E-sprzedaż dzisiaj…

Z tegorocznego rankingu wyłania się dość klarowny wizerunek polskiej firmy, która działa w branży e-commerce. Jest ona stosunkowo młoda (70 proc. e-Gazel działa na rynku nie dłużej niż 10 lat) i mała (aż 75 proc. rankingowych przedsiębiorstw zatrudnia od 2-50 osób). Ponadto jest polska — w przypadku 98 proc. z nich kapitał jest w całości krajowy — i nie skupia się tylko na sprzedaży internetowej (60 proc. ma w swojej ofercie również sprzedaż stacjonarną). Dzięki badaniu przeprowadzonemu wśród tegorocznych e-Gazel można stworzyć również obraz klientów stawiających obecnie na zakupy przez Internet. Zależy im przede wszystkim na szybkiej dostawie (67 proc. wybiera podczas zamówień dostawę następnego dnia), a jeszcze lepiej, jeśli produkt zostanie dostarczony bezpośrednio do zamawiającego (opcję typu door-to-door wybiera prawie 70 proc. klientów). I, jak się okazuje, jest ich coraz więcej, a ci, którzy wcześniej kupowali za pomocą sklepów internetowych, obecnie robią to częściej.

— Choć rynek e-commerce jest jeszcze bardzo młody, to odnotowuje bardzo wysoki wzrost i ma duże tempo rozwoju. To sprawia, że firmy działające w internecie w znaczący sposób przyczyniają się do poprawiania kondycji polskiej gospodarki — podkreślił dr Adam Czarnecki, wiceprezes ARC Rynek i Opinia. Klienci e-sklepów coraz częściej skłaniają się ku nowoczesnym metodom płatności, a to prowadzi do rozwoju nowych metod zabezpieczających.

— Mastercard wprowadza właśnie biometryczną weryfikację płatności, w której do zatwierdzenia zlecenia przelewu wystarczy odcisk linii papilarnych. Jest to znaczne ułatwienie dla osób, które chcą odpowiednio zabezpieczyć swoje działania w internecie, ale nie mają głowy do skomplikowanych haseł— mówił Maciej Kornatowski, leader i business development z Mastercard Europe. Udział wszystkich nowoczesnych metod płatności będzie rósł ze względu na kilka czynników.

— Preferencje dotyczące płatności się zmieniają, a to za sprawą większej wygody związanej z dokonywaniem ich za pomocą nowych technologii. Znika problem przygotowywania pieniędzy dla kuriera. Ponadto zdecydowanie rośnie w ostatnich latach zaufanie, zarówno do samych płatności online, jak i sprzedawców — zauważył dr Adam Czarnecki.

…i jutro

Zmianom kulturowym i pokoleniowym, które, przyspieszane przez branżę e-commerce, następują na rodzimym rynku, wychodzi naprzeciw Poczta Polska. Konkuruje ona z zagranicznymi firmami kurierskimi największą siecią punktów dostaw (prawie 7 tys. placówek w kraju).

— Zasięg usług e-sklepów zależy od zakresu usług firm logistycznych. To Poczta Polska jest wybierana w pierwszej kolejności przez małe średnie przedsiębiorstwa. Szczególnym atutem naszej firmy jest sieć odbioru. Do niektórych mniejszych miejscowości Poczta Polska dociera jako jedyna, ponieważ innym firmom logistycznym nie opłaca się świadczenie tam usług — mówił Przemysław Sypniewski, prezes Poczty Polskiej.

Spółka, która świadczy przede wszystkim usługi pocztowe, oferuje klientom coraz więcej działań z innych dziedzin (np. bankowa i ubezpieczeniowa) i wciąż poszerza ofertę.

— Niedługo wszyscy nasi kurierzy będą wyposażeni w terminale płatnicze, żeby usługa „za pobraniem” nie była dla naszych klientów uciążliwa. Konsumenci mogą już teraz korzystać z naszej bankowości, a w najbliższym czasie zaoferujemy im pełen pakiet usług i narzędzi, których potrzebują do wygodnego prowadzenia firmy — zapewniał Sławomir Zawadzki, prezes zarządu Banku Pocztowego.

Zakaz handlu szansą

Mimo zawirowań na rynku i zmian w prawie, przyszłość branży e-commerce maluje się raczej w pozytywnych barwach. Wzrost przychodów może spowodować również zakaz handlu w niedzielę.

— Rezultatem zniesienia handlu w niedziele będzie przeniesienie go do internetu — zauważa dr Adam Czarnecki. — Nie będziemy mieli bezpośredniego efektu, że zamknięcie sklepów w niedziele oznaczać będzie, że rodziny zasiądą przed komputerami i zaczną kupować przez sieć. To, co może ich skłonić do takiego zachowania, to większe kolejki w pozostałe dni tygodnia — kontrował Ignacy Morawski, twórca SpotData.pl będącego częścią Bonnier Business Polska.

Z przytaczanym efektem nowych regulacji zgodził się Artur Wojtaszek, prezes zarządu OEX e-business. Dodał, że część rodzimych sklepów online jest przygotowana na eksport — i to także może przyczynić się do wzrostu firm sprzedających w sieci.

— Część polskich e-sklepów jest bardzo otwarta na sprzedaż na rynki europejskie. Coraz popularniejszym rozwiązaniem umożliwiającym dotarcie do klientów zagranicznych jest sprzedaż za pośrednictwem marketplace, np. Ebay czy Amazon — dodał. Z jednej strony pośrednictwo dużych graczy może być pomocne, jednak mogą oni okazać się też zagrożeniem dla maluchów.

— Tempo rocznego wzrostu polskich firm działających w e-commerce to około 15-20 proc. Jednak przykład Stanów Zjednoczonych pokazuje, że rynek będzie się koncentrował. Tam rok temu 39 proc. zamówień było realizowanych przez platformę Amazon. W tym roku ten odsetek wynosi już 47 proc. Wszystko wskazuje więc na to, że duzi gracze będą uzyskiwać coraz większą przewagę na rynku — ostrzegał Ignacy Morawski.

Automatyzacja problemem

Taki bieg wydarzeń przewidują również sami przedsiębiorcy.

— Duże firmy będą przejmować coraz większą część rynku, chociażby przez akwizycje Problem mogą mieć również te firmy, które dopiero rozpoczynają działalność opierającą się na e-commerce — zauważył Roman Ostrowski, prezes firmy Ostrowski Handel Internetowy. W świecie internetu przebić jest się coraz trudniej, a konsumenci są coraz bardziej wymagający. Aby być na bieżąco i sprostać ich oczekiwaniom, trzeba zdobywać nową wiedzę o rynku i produktach.

— Rozpoczęliśmy działalność od ekologicznych produktów dla dzieci. Dzisiaj nasza oferta jest znacznie szersza i wciąż się powiększa. Częste pytania klientów dotyczące produktów, których jeszcze u nas nie ma, lub o szczegółowe informacje na temat tego, co jest dostępne w sklepie i jak wpływa na zdrowie naszych klientów, zmuszają nas do poszerzania wiedzy — podkreśla Kamila Stańczyk, prezes Eco&More.Wiarygodność i spójność w działaniu — to jedno z największych wyzwań, przed którymi stoją dzisiaj spółki działające w sieci.

— Większość firm prawdopodobnie dopiero za jakiś czas będzie martwić się problemem, jakim jest całkowita automatyzacja procesów zakupowych i płatniczych — ale on jest obecny już dzisiaj. Kolejnym wyzwaniem, u którego progu branża e-commerce właśnie stanęła, jest stosunkowo mały potencjał rodzimych firm IT i brak wystarczającej liczby specjalistów, którzy chcieliby obsługiwać mniejsze firmy z polskim kapitałem. Niestety, przegrywamy w konkurencji płac z ogromnymi korporacjami, a przecież specjalistów potrzebujemy w równie dużym stopniu — wylicza Roman Ostrowski, którego firma znalazła się we wszystkich pięciu edycjach naszego rankingu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Przebojem wdarli się do świata e-handlu