Przed długim weekendem złoty stracił do dolara

Krzysztof Rup, Filip Mazurek
11-06-2004, 00:00

W czasie środowej sesji złoty stracił do dolara w ślad za notowaniami na rynku EUR/USD, gdzie amerykańska waluta zyskała znacznie na wartości. Część inwestorów likwidowała również długie pozycje w naszej walucie przed zbliżającym się dłuższym weekendem. Kurs dolara wzrósł do 3,7960 zł. Z kolei wartość wspólnej waluty trzymała się przedziału z wtorku: 4,5880-4,6100 zł.

Z najnowszego sondażu na temat poparcia dla partii politycznych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego wynikało, że Socjaldemokracja Polska ma niewielkie szanse na wprowadzenie tam swoich przedstawicieli. Stąd wynik niedzielnych wyborów może mieć kluczowe znaczenie dla jej decyzji w sprawie głosowania nad wotum zaufania dla gabinetu Marka Belki. Jego szanse mogą więc wzrosnąć. Rząd ostatecznie przyjął założenia do budżetu na rok 2004. Deficyt zaplanowano na 38,8 mld zł. Jest szansa na jego zmniejszenie do 35,1 mld zł, dzięki przyjęciu przez Sejm ustaw wchodzących w skład pakietu Jerzego Hausnera.

Wzrost szans Marka Belki w głosowaniu nad wotum zaufania nie musi się przełożyć automatycznie na wyższe notowania naszej waluty. Inwestorzy zachodni angażowali się wszak w złotego, nawet gdy na scenie politycznej było nerwowo. Mogą być wręcz zainteresowani realizacją zysków po ostatnich jego zwyżkach. Kilkudniowa korekta na rynku byłaby zdrowa. O godz. 16.10 dolar wyceniany był na 3,7895 zł, a euro na 4,6070 zł (odchylenie: -1,02 proc.).

Handel na rynku międzynarodowym przyniósł w środę osłabienie euro względem dolara. Kurs zniżkował w ciągu dnia w rejony 1,2145 USD, a następnie oscylował w przedziale 1,2150-1,2180 USD. Inwestorzy zaczęli kupować amerykańską walutę po wypowiedzi Alana Greenspana, prezesa Fed, że bank centralny USA zrobi to, co konieczne, by zwalczyć inflację. Rynek dostrzegł szansę na podwyżkę stóp wyższą od oczekiwanych 25 pkt baz. Czwartkowa publikacja indeksu cen produkcji sprzedanej (PPI) powinna dać kolejne podpowiedzi w tej sprawie.

Na rynkach światowych powoli spadają ceny ropy, co również wzmacnia popyt na dolary. Według analityków ostatnie wzrosty euro spowodowane były głównie przekonaniem, że to waluta najbardziej odporna na wahania ceny tego surowca. Teraz, gdy ona zaczyna spadać, inwestorzy wyraźnie pozbywają się euro. Pozytywny wpływ na dolara ma też coraz lepsza sytuacja w amerykańskiej gospodarce oraz rosnące ceny akcji na giełdzie w Nowym Jorku. O godz. 16.10 euro wyceniane było na 1,2155 USD.

W najbliższym okresie kurs EUR/USD będzie zależał od danych z USA. Jeśli informacje o cenach produkcji sprzedanej i deficycie handlowym będą dobre, mogą wpłynąć na dalsze umacnianie się dolara względem euro. Koniec tygodnia powinien być spokojny. W piątek amerykańskie rynki będą zamknięte w związku z pogrzebem byłego prezydenta Ronalda Reagana. Euro będzie oscylowało w paśmie 1,2050-1,2250 USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Rup, Filip Mazurek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Przed długim weekendem złoty stracił do dolara