Przedłużacz osobowości

Jacek Zalewski
opublikowano: 2008-06-06 00:00

Piętnasty plebiscyt miesięcznika „Playboy” na samochód roku wygrało w cuglach Audi R8.

Piętnasty plebiscyt miesięcznika „Playboy” na samochód roku wygrało w cuglach Audi R8.

Gala podsumowująca plebiscyt ideologicznie nawiązywała do ekstrawaganckich przyjęć w kalifornijskiej posiadłości „Playboya” w Holmby Hills, których gospodarzem jest występujący w szlafroku — już 82-letni — Hugh Hefner. Polskich gości musiał zadowolić ogród pałacu Zamoyskich przy ulicy Foksal oraz naczelny miesięcznika Marcin Meller w garniturze w prążki. Ale w skali warszawki coroczna impreza „Playboya” sytuuje się na absolutnym topie, wypasieniem bijąc na głowę chociażby niedawne Wiktory.

Iloczynem zbiorów z Holmby Hills i Foksal były, rzecz jasna, króliczki. Hef trzyma u siebie autentyczną królikarnię, te spolszczone kicały po ogrodzie jedynie w wersji dwunożnej, ale nadzwyczaj apetycznie — niekoniecznie w potrawce. Prezentację zwycięskiego samochodu poprzedził zaś pokaz damskiej bielizny w „wyrafinowanej oprawie przepełnionej erotyczną aurą” — cytuję z zaproszenia.

Atmosfera galowego wieczoru była mieszanką cielesności z duchowością. Skoro samochód jest traktowany jako przedłużacz przez statystycznego mężczyznę, to tym bardziej przez playboya. Na ten wątek motoryzacyjnych relacji obu płci zwrócił uwagę przewodniczący jury Włodzimierz Zientarski. Za to na przykład dla prezenterki Anny Popek, znanej także z naszego magazynu „Business Class”, zdecydowanie ważniejsza jest osobowość mężczyzny, nawet w takim wozie jak zwycięski audik.

Osobiście nie jeżdżę żadnym samochodem, dlatego miałem komfort nadania niniejszemu tekstowi tytułu harmonijnie łączącego oba nurty.