Wielu małych i średnich przedsiębiorców uskarża się na trudne warunki działania oraz brak pomocy ze strony instytucji publicznych. Z drugiej jednak strony pula środków przeznaczanych na liczne programy pomocowe skierowane do tego sektora rokrocznie pozostaje niewyczerpana.
Z roku na rok rośnie liczba programów mających na celu wsparcie rozwoju sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Środki na ten cel pochodzą przede wszystkim z funduszy przedakcesyjnych, przekazywanych nam przez Unię Europejską oraz, w niewielkiej części, z budżetu państwa.
W 2001 r. z pomocy publicznej skorzystał niespełna jeden procent małych i średnich polskich przedsiębiorstw. Również rok 2002 nie przyniesie w tej kwestii znaczącej zmiany. Na pytanie, czy pomoc ze środków budżetowych i unijnych jest dla pozostałych 99 proc. przedsiębiorstw niedostępna, można odpowiedzieć — tak i nie. Istnieją oczywiście różnego rodzaju ograniczenia — począwszy od wielkości środków przeznaczanych na poszczególne programy, a kończąc na ich specyfice, zawężającej w pewnym stopniu grupę potencjalnych odbiorców. Wydaje się jednak, iż najbardziej znaczącym ograniczeniem w dostępie do środków pomocowych jest brak aktywności ze strony samych przedsiębiorców.
— Biorąc udział w spotkaniach z eksporterami, dziwię się niejednokrotnie, iż wielu z nich nie wie o adresowanych do nich programach pomocowych. Myślę, iż przedsiębiorcy powinni przykładać większą wagę do poszukiwania informacji. Bez tego żaden program nie przyniesie oczekiwanych efektów gospodarczych — radzi Igor Mitroczuk, dyrektor departamentu promocji w Ministerstwie Gospodarki.
Słowa te znajdują potwierdzenie w liczbach. Mimo że czasu na wykorzystanie środków w ramach tegorocznych programów pozostało już niewiele, kolejek po pieniądze publiczne nie widać.
Obserwując niewielkie zainteresowanie polskich przedsiębiorców korzystaniem z programów pomocowych, realizujące je instytucje starają się wyjść im naprzeciw.
— Przedsiębiorcy, którzy raz przekonali się o tym, że środki z programów pomocowych są rzeczywiście dostępne, chętnie do nas powracają. Najtrudniejszy jest pierwszy raz — podkreśla Aleksandra Sztetyłło z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Dodaje ona jednak, iż najważniejszym czynnikiem wpływającym na stopień absorpcji środków jest aktywność samych przedsiębiorców. Składają się na nią skłonność do poszukiwania informacji, umiejętność formułowania wniosków o wsparcie oraz gotowość do wnoszenia własnego wkładu do finansowanego projektu.