Przedsiębiorcy widzą przyszłość w VR

02-11-2016, 22:00

Wirtualna rzeczywistość ma coraz większe znaczenie w kontekście biznesowym. Rozwiązania z tej dziedziny wprowadzają kolejne firmy i branże

Potencjał tzw. virtual reality (VR — wirtualna rzeczywistość) pierwsze dostrzegły takie firmy, jak Google, Microsoft czy Sony. Konsekwentnie rozwijają tę technologię i znajdują kolejne zastosowania dla produkowanych sprzętów. Kiedy rozwiązania z obszaru VR w końcu dotrą do szerszego grona odbiorców? Deloitte prognozuje, że w 2016 r. liczba sprzedanych na świecie okularów VR wyniesie 2,5 miliona. Natomiast wartość rynku wirtualnej rzeczywistości po raz pierwszy osiągnie miliard dolarów.

— W przeciwieństwie do tradycyjnych kanałów komunikacji rzeczywistość wirtualna jest medium, które pozwala odizolować odbiorcę od bodźców pochodzących ze świata zewnętrznego i gwarantuje jego pełne zaangażowanie. Dodatkowo doświadczenia i emocje wywołane pełnym zanurzeniem w VR okazują się o wiele silniejsze niż te wywołane biernym odbiorem — w przypadku oglądania ich „tylko” na ekranie. Czynniki te stwarzają idealne środowisko do budowania pożądanej relacji z potencjalnym odbiorcą — komentuje Tomasz Sapiński, starszy specjalista ds. nowych technologii z Deloitte Digital CE.

Rola i zastosowanie tej technologii dynamicznie się zmienia. Dotychczas wykorzystywana była przede wszystkim w grach komputerowych. Obecnie firmy z branży dóbr i usług coraz częściej widzą w niej narzędzie, dzięki któremu mogą przyciągać klientów i budować z nimi relacje.Przykładem marki, która wykorzystała potencjał VR, jest Topshop. Stworzył on wirtualną przymierzalnię, dzięki której klienci mogą „zmierzyć” ubranie bez zakładania go fizycznie. Kolejne zastosowanie znalazła IKEA, która korzystając z rzeczywistości rozszerzonej (AR), stworzyła aplikację na smartfony umożliwiającą sprawdzenie, jak dany mebel lub dodatek będzie wyglądał w domach klientów sklepu.

Szansa dla sektora B2B

Z wirtualnej rzeczywistości chętnie korzysta także branża medialna. Powstają pierwsze produkcje w całości stworzone w technice 360 stopni (jak choćby wywiad z Michelle Obamą). Trendy te docierają również do Polski — stacja TVN właśnie nakręciła serial, korzystając z tej technologii. Dzięki wirtualnej rzeczywistości użytkownicy wchodzą w interakcję z symulowanym komputerowo środowiskiem. Za pomocą tej technologii nauczyciele zabierają uczniów nawet na Mount Everest, a turyści mogą cofnąć się w czasie o 1000 lat, by zobaczyć miejsce, w którym właśnie spędzają wakacje.

— Dla polskich producentów gier czy aplikacji VR to doskonałe wyzwanie. Poza przecież czysto rozrywkową funkcją gamingu otwiera się olbrzymie pole do wirtualnych wycieczek po niedostępnych miejscach i budowania zupełnie nowych wrażeń wizualnych — zauważa Jacek Kotarbiński, ekspert w dziedzinie marketingu. Choć twórcy VR wychodzą również poza strefę rozrywki, tempo zmian pozostaje relatywnie niskie — technologia dość powoli znajduje swoje zastosowanie w dziedzinach takich jak edukacja czy medycyna. Warto jednak zauważyć, jakie nowe możliwości daje rynek wirtualnej rzeczywistości firmom działającym w sektorze B2B.

— Oczywiście wszyscy prognozują, jak VR przyjmie się w obszarze konsumenckim i jak szybko osiągnie odpowiednie nasycenie na rynku. Warto jednak zwrócić uwagę na potencjał komunikacji business-to-business: tutaj bariery są mniejsze, a jednocześnie większe możliwości inwestycji w projekty wykorzystujące technologie CRT. Wdrożenie kampanii na kilkaset stanowisk z tzw. headsetami VR na terenie całej Polski nie jest nieosiągalną inwestycją dla firm. To właśnie projekty B2B mogą przyczynić się do popularyzacji wirtualnej rzeczywistości i dać marketerom niezbędne podstawy do przeniesienia tego doświadczenia do świata konsumentaoraz oferty B2C — ocenia Olgierd Cygan, partner zarządzający częścią agencyjną w Deloitte Digital.

Wirtualna przyszłość?

Mimo coraz szerszego zastosowania virtual reality w biznesie w 2016 r. wciąż nie znamy odpowiedzi na najważniejsze pytanie — czy ta technologia znajdzie szerokie zastosowanie i trafi do konsumentów na skalę porównywalną do chociażby tabletów? Jaki potencjał użytkowy oferują okulary VR? Kiedy, i czy w ogóle, możemy spodziewać się przełomu?

— Widać coraz szersze zastosowania wirtualnej rzeczywistości, jednak nadal postrzegana jest ona bardziej jako ciekawostka technologiczna niż kolejny powszechnie liczący się kanał komunikacyjny. Baza stałych odbiorców jest jeszcze nieliczna. Jedną z największych przeszkód, która wpływa na ograniczony dostęp do VR, pozostaje cena sprzętu. Konsumenckie wersje hełmów są relatywnie dużym wydatkiem, co może zniechęcać potencjalnych użytkowników. Jednak sytuacja ta może się wkrótce zmienić. Oculus zapowiedział obniżenie wymagań sprzętowych. Dzięki temu VR ma szanse trafić do o wiele szerszego grona odbiorców — odpowiada Tomasz Sapiński. A za co konsumenci najbardziej doceniają VR? Dzięki niej mogą np. zobaczyć online przedmioty, które chcą kupić — w prawdziwym rozmiarze i bez konieczności odwiedzenia sklepu stacjonarnego. Na kolejnych miejscach znalazły się mapy wyświetlane w technologii VR, filmy odtwarzane wokół nas, wszechstronna internetowa pomoc techniczna oraz oglądanie sportu z różnych pozycji dzięki specjalnym goglom — dowiadujemy się z najnowszego raportu agencji Bluerank „Wirtualna rzeczywistość — jak to wykorzystać w działaniach marketingowych?”.

— VR dopiero zacznie mieć znaczenie dla marketerów w Polsce. Warto na bieżąco śledzić, jak rozwija się ta technologia, i być przygotowanym na jej wykorzystanie w biznesie. Opłaca się także eksperymentowanie i wymyślanie nowych zastosowań. Wygra ten, kto wymyśli coś naprawdę pożytecznego — mówi Artur Kurasiński, współtwórca i prezes Fokus oraz Muse. — Przewidujemy, że dla rynku VR kluczowy będzie 2017 r., kiedy to ogólnodostępne będą już nowe urządzenia kierowane do masowego odbiorcy, ale przede wszystkim będzie można ocenić, czy nowe formy wykorzystania tej technologii upowszechnią się na tyle, że hełm do VR stanie się sprzętem stanowiącym wyposażenie każdego domu i wykorzystywanym w codziennym życiu — podsumowuje Tomasz Sapiński. Dla marketerów w Polsce działania z dziedziny VR nie są jeszcze priorytetem, ale 36 proc. pytanych w badaniu agencji Bluerank plasuje je w gronie najbardziej interesujących działań w obszarze cyfrowego marketingu w 2016 r., zaraz po marketingu w czasie rzeczywistym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Przedsiębiorcy widzą przyszłość w VR