Przełom mentalny jest szansą na zmianę relacji

Janusz Lewandowski
opublikowano: 13-04-2010, 00:00

Z brukselskiej centrali Unii Europejskiej ostatni tydzień w relacjach Polski z Rosją postrzegam zarówno w perspektywie zwodowania z wielką pompą przez prezydenta Dmitrija Mied-wiediewa gazociągu Nord Stream, jak i wręcz niezwykłej — zwłaszcza na tle jego wcześniejszych zachowań — postawy premiera Władimira Putina. Niezależnie od samej wizyty na cmentarzu w Katyniu, milczący salut oddany przez niego trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego ma znaczenie nieporównanie większe od emisji w rosyjskiej telewizji "Katynia" Andrzeja Wajdy.

Jest to rzeczywiście przełom, ponieważ w obszarze słowiańskim, a rosyjskim w szczególności, tego typu symbole wpływają na realia zdecydowanie silniej niż na przykład w kulturze germańskiej czy anglosaskiej. Dlatego istnieje szansa, że dobra atmosfera przełoży się na rzeczywistość polityczną i gospodarczą. Ale strona polska nie może pozostawać bierna, lecz pracować na lepszy scenariusz, w którym przełom mentalny staje się fundamentem lepszej przyszłości.

Istotna jest również okoliczność, że w Moskwie bez wątpienia zauważono wzrost pozycji Polski w Unii Europejskiej. Staliśmy się poważnym graczem, co wpłynęło na rosyjską gotowość do wykonania gestów, na które jeszcze niedawno nie moglibyśmy liczyć.

Wracając zaś do wspomnianego gazociągu po dnie Bałtyku — trzeba tę inwestycję po prostu uznać za fakt dokonany. Nord Stream planowo powstanie, będzie miał ogromne zdolności przesyłowe, które także Polska — jako członek unijnej wspólnoty —powinna uwzględnić w swojej strategii energetycznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Janusz Lewandowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu