Przełom może nastąpić w przyszłym tygodniu

Artur Szymański
25-11-2005, 00:00

Czwartkowa sesja na warszawskiej giełdzie nie przyniosła przełomu. Trudno też się spodziewać, że nastąpi to dziś. Brak sesji w USA ograniczył aktywności handlujących w Europie. Obroty akcjami największych spółek na GPW wyniosły tylko 437 mln zł. To mało, jak na ostatnich kilka tygodni. WIG20 na zamknięciu zyskał 0,04 proc.

Na razie rynek nadal znajduje się w konsolidacji. Na rozstrzygnięcia trzeba poczekać do przyszłego tygodnia. Niepokojem mogą napawać wnioski płynące z raportu CSFB dotyczącego polskiego rynku kapitałowego. Analitycy uważają, że Europejski Bank Centralny podniesie w grudniu główną stopę o 25 pkt baz., do 2,25 proc. Wzrost stóp procentowych w Europie może osłabić złotego i obligacje, jeśli zagraniczni inwestorzy wycofają kapitały z naszego regionu do strefy euro, skuszeni wzrostem rentowności. W takiej sytuacji GPW raczej nie zdoła uniknąć strat.

Inwestorzy w czwartek oczekiwali na wyniki rozmów pomiędzy Andrzejem Mikoszem, ministrem skarbu, a szefami PKN Orlen i Grupy Lotos. Efekty są pozytywne dla akcjonariuszy obu spółek, co przełożyło się na wzrosty wartości ich akcji. Minister zapewnił, że rząd nie będzie sterował marżami rafinerii. Wydaje się też, że Igor Chalupec, dobrze oceniany przez inwestorów, na razie zachowa stanowisko prezesa PKN Orlen. Andrzej Mikosz powiedział bowiem, że MSP oceni prezesa spółki dopiero po przedstawieniu wyników za cały 2005 r. Na zamknięciu kurs Grupy Lotos zyskał 1,13 proc., a PKN Orlen podrożał o 0,34 proc., choć w ciągu dnia notowały niewielki spadek wartości.

Cena akcji Telekomunikacji Polskiej wzrosła o 0,84 proc. przy najwyższych obrotach na rynku (100 mln zł). Stało się to po ujawnieniu rekomendacji „redukuj” wystawionej przez DM Millennium. Poprzednie zalecenie brzmiało „neutralnie”. Broker obniżył wycenę walorów spółki z 23 zł do 20,1 zł. Spadkową tendencję ze środy kontynuował za to KGHM, któremu nie służą spadające ceny miedzi. Obroty towarzyszące spadkowi kursu spółki o 1,2 proc. były jednak dość niewielkie (45 mln zł).

Większe obroty zanotowano na akcjach Próchnika. Tu wartość handlu wyniosła aż 50 mln zł, a notowania spółki miały ciekawy przebieg. Z początku kurs spółki spadł o 10 proc., co nie jest niczym dziwnym po kilku dniach szaleńczych zwyżek. Realizacja zysków była jednak krótka. Po południu notowania odzieżowej spółki wyszły na niewielki plus. Nie zdołały się wprawdzie utrzymać nad kreską do końca, ale spadek o 4,26 proc. jest bardzo mały, biorąc pod uwagę 80-procentowy wzrost na pięciu poprzednich sesjach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Przełom może nastąpić w przyszłym tygodniu