Przełomowy rok producenta ERP

opublikowano: 24-02-2020, 22:00

Pokaźnym zyskiem i wzrostem przychodów za ubiegły rok o blisko 20 proc. może się pochwalić BPSC. Ten rok również ma być udany.

Choć globalna gospodarka zwalnia, nastroje w przemyśle są mało optymistyczne, a globalny rynek IT w ubiegłym roku zanotował według szacunków Gartnera jedynie 0,4 proc. wzrostu, to BPSC nie ma powodów do narzekania Działający od prawie 30 lat śląski producent systemów wspomagających zarządzanie przedsiębiorstwem (ERP) zwiększył w 2019 r. przychody o blisko 20 proc. do 48 mln zł. Zysk netto wyniósł w ubiegłym roku 6 mln zł, wobec wyniku oscylującego wokół zera w 2018 r. Spółka w 2019 r. pozyskała 11 nowych klientów i zrealizowała 15 projektów wdrożeniowych. Dobre wyniki BPSC to pochodna wielu czynników.

POPYT NA SYSTEMY:
POPYT NA SYSTEMY:
Choć według firmy analitycznej Gartner rynek systemów ERP wzrósł w ubiegłym roku o prawie 9 proc., to kierowane przez Rafała Orawskiego BPSC zanotowało znacznie wyższą dynamikę przychodów.
Fot. ARC

— Przede wszystkim zakończyliśmy proces transformacji. Udało nam się wprowadzić zmiany, które poprawiły funkcjonowanie zarówno poszczególnych obszarów, jak i w efekcie kondycję przedsiębiorstwa jako całości — mówi Rafał Orawski, prezes BPSC.

Na dobry wynik finansowy spółki ma wpływ również restrykcyjna polityka kosztowa oraz rewizja sposobu dostarczania usług, w tym urealnienie stawek m.in. za serwis.

— Teraz jesteśmy bliżej kwot, które dominują na rynku i uwzględniają wiele zmiennych, jak np. rosnące płace w sektorze IT mające niebagatelny wpływ na koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa w naszej branży. Przez lata stawki, na których pracowaliśmy, mocno odbiegały od rynkowych realiów, natomiast po rewizji są bliższe obecnych standardów — wyjaśnia prezes.

Dynamiczny wzrost wyników nie pociągnął za sobą wzrostu zatrudnienia, które nie zmieniło się istotnie przez ostatnie lata i obecnie wynosi 176 osób. Systemy tworzone przez BPSC wspierają głównie branże produkcyjną. Do klientów firmy należą m.in. Defro, Organika czy Melex. Choć w ubiegłym roku sporo mówiło się o spowolnieniu w branży produkcyjnej, nie ograniczyło ono popytu na rozwiązania IT, lecz wpłynęło pozytywnie na rynek.

— Z kryzysu obronną ręką wychodzą te firmy, które zawczasu podejmą działania optymalizacyjne. Gdy gospodarka jest rozpędzona, firmy „konsumują” dobrą koniunkturę. Dopiero w momencie spowolnienia zaczynają zwracać większą uwagę na koszty. Wówczas okazuje się, że każde dodatkowe pół procent marży zaczyna być na wagę złota. To wpływa na myślenie o informatyzacji w kategoriach szansy i inwestycji z dużą stopą zwrotu, a nie kosztu — uważa Rafał Orawski.

BPSC poza poprawą wyników w ubiegłym roku zmniejszyło zadłużenie o trzy czwarte. Spodziewa się, że do końca pierwszego kwartału konto zobowiązań finansowych będzie czyste. Producent oprogramowania stawia sobie za cel, by rok 2020 był przynajmniej równie dobry jak ubiegły.

— Mam tu na myśli utrzymanie dynamiki przychodów, chcielibyśmy, żeby była dwucyfrowa — deklaruje prezes. W tym roku spółka zaprezentuje nową wersję swojego flagowego systemu Impuls EVO, który zyska nowe rozwiązania technologiczne dostosowane do różnych gałęzi przemysłu. Mają też pomóc globalne trendy. Według Gartnera rynek systemów ERP wzrośnie w 2020 r. o 10,9 proc., a rok później o 10,5 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane