Przepisy, pozwólcie nam żyć

Paweł Zielewski
10-02-2005, 00:00

Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych liczy, że nowe prawo przestanie być tak restrykcyjne jak obecne.

„PB”: Jak bardzo zmienił się obraz polskiego rynku w ostatnich latach z punktu widzenia celów emisji spó- łek publicznych?

Rafał Chwast, wiceprezes SEG: Jeszcze kilka lat temu większość uzyskiwanych na giełdzie kapitałów była przeznaczana na rozwój i modernizację „podstawowego biznesu firmy”. Teraz wystarczają do tego bieżące zyski i generowana nadwyżka finansowa. Za to coraz więcej firm wykorzystuje rynek do rozszerzenia skali swojej działalności. Środki przeznaczane są też na fuzje i przejęcia — co niektórym spółkom pozwoliło stać się centrami konsolidacyjnymi w swoich branżach.

Zjawiska te — sygnalizowane w publikowanym fragmencie raportu z badań nt. miejsca giełdy w strategii spółek, przeprowadzonych na zlecenie SEG — szerzej przedstawimy w prezentacji z badań podczas konferencji.

Jak Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych ocenia ostatnie zmiany przepisów na polskim rynku kapitałowym i jak zapatruje się na nadchodzące zmiany prawa?

W ostatnim roku nastąpiła dość znacząca zmiana regulacji wynikająca z konieczności dostosowania do dyrektyw europejskich. Niestety pośpiech, w jakim były dokonywane te zmiany, negatywnie przełożył się na jakość uchwalonego prawa. Jest ono nieprecyzyjne i sprawia sporo trudności w codziennym stosowaniu. Nie sposób także nie zauważyć, że przy okazji prac dostosowawczych znacząco zaostrzono polskie regulacje, często bardziej niż wymagają tego dyrektywy europejskie. Przykładem może być konieczność ujawniania indywidualnych zarobków menedżmentu. Prowadzi to do sytuacji, w której podmioty zagraniczne pozyskując kapitał na giełdzie w Warszawie, są w uprzywilejowanej pozycji, gdyż stosują one liberalniejsze prawo krajowe, a nie restrykcyjne polskie.

I nie ma nadziei, że przynajmniej te co bardziej restrykcyjne zapisy zostaną zliberalizowane?

W projekcie nowej ustawy znajdują się propozycje dalszego zwiększenia restrykcyjności przepisów. Można zaryzykować tezę, że świat po fali zaostrzania prawa po skandalach finansowych, coraz poważniej rozważa obecnie liberalizację przepisów. Nie tak dawno przedstawiciele amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych zasugerowali, że ustawa Sarbanes-Oxley powinna być zliberalizowana, gdyż koszty jej stosowania negatywnie wpływają na sytuację spółek i zniechęcają do uzyskania kapitału na rynku amerykańskim. Mam nadzieję że ta tendencja pojawi się także w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Zielewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Przepisy, pozwólcie nam żyć