Przerwana dobra passa debiutów

Artur Sulejewski
opublikowano: 1999-05-21 00:00

Przerwana dobra passa debiutów

Prosper był wczoraj 13 nową spółką, której akcje pojawiły się w 1999 roku na warszawskiej giełdzie. „13“ okazała się rzeczywiście pechowa. Warszawski dystrybutor farmaceutyków jest pierwszym emitentem, którego papiery w tym roku zostały wycenione przez inwestorów poniżej ceny emisyjnej akcji sprzedawanych w ramach publicznej subskrypcji na rynku pierwotnym.

Niedawny debiut Instalu Kraków, który pojawił się na GPW 28 kwietnia również był nieudany. W tym jednak przypadku, 10-proc. stratę odnotował jedynie XI NFI, który obejmował papiery serii D w ramach emisji niepublicznej. Prosper skonstruował swoją ofertę inaczej. Była ona ogólnodostępna i cieszyła się dużym zainteresowaniem (wystąpiła nawet znaczna redukcja zapisów). Spółka w drugiej połowie lutego z powodzeniem uplasowała na rynku emisję 3,45 mln akcji serii D po cenie 21 zł za każdy walor. W czwartek rynek wycenił papiery na 20,1 zł. Po wczorajszej sesji inwestorzy, którzy wzięli udział w publicznej subskrypcji i nie skorzystali z możliwości wcześniejszego zamknięcia pozycji na rynku wtórnym (poprzez sprzedaż PDA), ponieśli 4,3-proc. stratę.

Pod koniec ubiegłego roku i na początku 1999 specjaliści rynku kapitałowego wskazywali na spółki z branży farmaceutycznej (obok sektora informatycznego) jako te, które zapewnią w tym roku inwestorom najwyższą stopę zwrotu. Nieco później, na początku kwietnia (przed debiutem praw do akcji) kierownictwo Prospera odczuwało niedosyt z ustalonego przez oferującego (Raiffeisen Capital & Investment Polska) poziomu cenowego akcji serii D. Na przykładzie wczorajszego debiutu można stwierdzić, że rzeczywistość okazała się dużo gorsza od tych przypuszczeń.

Być może zbyt optymistycznie odebrany został debiut na giełdzie innej spółki z sektora — Orfe czy też ekspansja konsolidacyjna PGF. Wcześniej wydawało się, że reforma zdrowotna napędzi koniunkturę. Tymczasem okazało się, że kasy chorych wpłynęły na działania lekarzy, z którymi podpisały umowy. W efekcie wypisują oni mniej recept, co przekłada się na osiągane przez farmaceutyczne spółki wyniki finansowe. Można przypuszczać, że gdyby nie ostatnia informacja (o wybraniu Prospera na inwestora strategicznego w Cefarmie Kraków) cena debiutu byłaby jeszcze niższa — powiedział analityk jednego z krajowych biur maklerskich, który prosił o zachowanie anonimowości.