Przerwana wzrostowa seria w USA

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2021-12-09 22:24

Po trzydniowym rajdzie, inwestorzy z amerykańskich giełd nieco stonowali optymizm ważąc koszty jakie za sobą niesie nowa odmiana koronawirusa dla gospodarek poszczególnych krajów.

fot. Bloomberg

Niestety, nawet jeśli de facto Omikron nie będzie tak groźny, jak się początkowo wydawało, jednak niesie on ze sobą konkretne straty dla gospodarek. Choćby wynikające z absencji pracowników, którzy zostaną zainfekowani i konieczności wprowadzenia pewnych obostrzeń i restrykcji.

Czwartkowym spadkom przewodził rynek Nasdaq, który w ciągu poprzednich trzech sesji zyskał 4,7 proc.

Jedną z najważniejszych informacji gospodarczych, jakie w czwartek dotarły na parkiet były najnowsze dane z rynku pracy. Odczyt okazał się nadspodziewanie dobry wskazując na postępującą poprawę, co może skłaniać Rezerwę Federalną do głębszego zastanowienia się nad szybszym rozpoczęciem cyklu zacieśniania polityki pieniężnej. W ubiegłym tygodniu liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych spadła do „zaledwie” 184 tys. przy prognozie 215 tys. To najniższa wartość od 1969 r. odbiegająca od średniej z 2019 r. przed pandemią na poziomie 220 tys.

Tak dobre dane z rynku to jeden z kluczowych czynników branych pod uwagę przez Fed w strategii stóp procentowych. Może wzmocnić argumenty za agresywnym zaostrzeniem polityki przed posiedzeniem banku centralnego USA w przyszłym tygodniu.

Najnowszy sondaż wskazał, że ekonomiści spodziewają się pierwszej podwyżki w III kw. przyszłego roku. To wcześniej niż wskazywało badanie miesiąc wcześniej.

Te oczekiwania może umocnić lub osłabić zaplanowany na piątek odczyt o indeksie cen konsumpcyjnych. Prognozy zakładają niewielkie spowolnienie dynamiki wzrostu w ujęciu miesięcznym i przyspieszenie licząc rok do roku.

Drożał dolar, co z kolei negatywnie przekładało się na wyceny surowców w tym złota i ropy. O ile kruszec poddał się tylko lekkiej przecenie to spadek ropy był już znaczący i sięgnął 2 proc. Handlujący dyskontowali obawy związane z przyszłym popytem w obliczu ewentualnego spowolnienia wzrostu gospodarczego. To prowadziło do pozbywania się z portfeli udziałów w spółkach paliwowych.

Spośród 11-tu głównych sektorów wchodzących w skład indeksu S&P500 przecnienie poddawało się aż osiem. Najmocniej traciły konsumenckich produktów szybkozbywalnych, nieruchomości i energetyczny.

W czwartek silnie spadała wycena akcji GameStop. Momentami sięgała powyżej 5,5 proc. Była to reakcja na informację, że spółka specjalizująca się w sprzedaży gier wideo już kilka miesięcy wcześniej otrzymała wezwanie od nadzoru rynkowego ws. podejrzanej działalności związanej z obrotem akcjami.

Na zakończeniu sesji indeks największych amerykańskich blue chipów Dow Jones IA praktycznie nie zmienił swojej wartości tracąc zaledwie 0,06 pkt. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zniżkował już wyraźnie o 0,72 proc. zaś technologiczny Nasdaq zaliczył mocny zjazd o 1,71 proc.