
Niestety, nawet jeśli de facto Omikron nie będzie tak groźny, jak się początkowo wydawało, jednak niesie on ze sobą konkretne straty dla gospodarek. Choćby wynikające z absencji pracowników, którzy zostaną zainfekowani i konieczności wprowadzenia pewnych obostrzeń i restrykcji.
Czwartkowym spadkom przewodził rynek Nasdaq, który w ciągu poprzednich trzech sesji zyskał 4,7 proc.
Jedną z najważniejszych informacji gospodarczych, jakie w czwartek dotarły na parkiet były najnowsze dane z rynku pracy. Odczyt okazał się nadspodziewanie dobry wskazując na postępującą poprawę, co może skłaniać Rezerwę Federalną do głębszego zastanowienia się nad szybszym rozpoczęciem cyklu zacieśniania polityki pieniężnej. W ubiegłym tygodniu liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych spadła do „zaledwie” 184 tys. przy prognozie 215 tys. To najniższa wartość od 1969 r. odbiegająca od średniej z 2019 r. przed pandemią na poziomie 220 tys.
Tak dobre dane z rynku to jeden z kluczowych czynników branych pod uwagę przez Fed w strategii stóp procentowych. Może wzmocnić argumenty za agresywnym zaostrzeniem polityki przed posiedzeniem banku centralnego USA w przyszłym tygodniu.
Najnowszy sondaż wskazał, że ekonomiści spodziewają się pierwszej podwyżki w III kw. przyszłego roku. To wcześniej niż wskazywało badanie miesiąc wcześniej.
Te oczekiwania może umocnić lub osłabić zaplanowany na piątek odczyt o indeksie cen konsumpcyjnych. Prognozy zakładają niewielkie spowolnienie dynamiki wzrostu w ujęciu miesięcznym i przyspieszenie licząc rok do roku.
Drożał dolar, co z kolei negatywnie przekładało się na wyceny surowców w tym złota i ropy. O ile kruszec poddał się tylko lekkiej przecenie to spadek ropy był już znaczący i sięgnął 2 proc. Handlujący dyskontowali obawy związane z przyszłym popytem w obliczu ewentualnego spowolnienia wzrostu gospodarczego. To prowadziło do pozbywania się z portfeli udziałów w spółkach paliwowych.
Spośród 11-tu głównych sektorów wchodzących w skład indeksu S&P500 przecnienie poddawało się aż osiem. Najmocniej traciły konsumenckich produktów szybkozbywalnych, nieruchomości i energetyczny.
W czwartek silnie spadała wycena akcji GameStop. Momentami sięgała powyżej 5,5 proc. Była to reakcja na informację, że spółka specjalizująca się w sprzedaży gier wideo już kilka miesięcy wcześniej otrzymała wezwanie od nadzoru rynkowego ws. podejrzanej działalności związanej z obrotem akcjami.
Na zakończeniu sesji indeks największych amerykańskich blue chipów Dow Jones IA praktycznie nie zmienił swojej wartości tracąc zaledwie 0,06 pkt. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zniżkował już wyraźnie o 0,72 proc. zaś technologiczny Nasdaq zaliczył mocny zjazd o 1,71 proc.