Opublikowany przez Polską Izbę Ubezpieczeń raport o przestępczości ubezpieczeniowej w 2014 roku przynosi branży złą i dobrą wiadomość. Zła jest taka, że cały czas rośnie skala wyłudzanych przez oszustów odszkodowań i świadczeń. W ubiegłym roku ubezpieczyciele wykryli prawie 10 tys. takich prób na łączną kwotę 160 mln zł. Dobrą informacją jest to, że rośnie wykrywalność tego typu zdarzeń. Dzięki temu rynek ubezpieczeniowy staje się coraz bardziej szczelny i odporny na oszustwa i wyłudzenia.

- Zebrane dane pokazują jak dużym i kosztownym problemem całego sektora jest przestępczość ubezpieczeniowa. Pocieszające jest jednak to, że jednocześnie rośnie wykrywalność wyłudzeń. Jest to możliwe dzięki coraz skuteczniejszym procedurom w zakładach ubezpieczeń oraz ich współpracy z organami ściągania – ocenia Jan Grzegorz Prądzyński, szef branżowej izby.
Na rynku nadal dominują wyłudzenia w obszarze ubezpieczeń komunikacyjnych. Wykryto ponad 9 tys. takich przypadków, co oznacza wzrost o 15 proc. w porównaniu z 2013 rokiem. Łącznie przestępcy chcieli wyłudzić ponad 151 mln zł (wzrost o 27 proc. wobec 2013 roku).
Największą próbą wyłudzenia odszkodowania była opisywana przez „PB” w grudniu próba upozorowania pożaru transportu samochodów osobowych specjalnego przeznaczenia o wyjątkowo wysokiej wartości. Wartość oszustwa to 40 mln zł, czyli 25 proc. wartości wykrytych w ubiegłym roku przestępstw.
Na rynku życiowym wykryto 532 przypadków oszustw ubezpieczeniowych o łącznej wartości 10,3 mln zł. Najczęstsze nieprawidłowości były związane ze śmiercią ubezpieczonego (40 proc. spraw), leczeniem szpitalnym lub operacją (26 proc.) oraz trwałym inwalidztwem na skutek nieszczęśliwego wypadku i poważnym zachorowaniem (po 9 proc.).
Co ciekawe, PIU wyodrębniła osobną kategorię nieprawidłowości poza obszarem wypłaty świadczeń w segmencie życiowym. Zarejestrowano w nim 781 przypadków o łącznej wartości 8,1 mln zł. Największy udział mają próby wyłudzenia prowizji za sprzedaż ubezpieczeń (3,7 mln zł).
„ W 2014 roku uwidocznił się niepokojący udział wyłudzeń prowizji. Owo przestępstwo bazuje na niedoskonałościach mechanizmu wynagradzania pośredników ubezpieczeniowych. Dotyczy to głównie umów o charakterze systematycznego oszczędzania, przy których wypłata prowizji następuje po pierwszej wpłacie klienta, a wartość tej prowizji często dorównuje wartości pierwszorocznej składki. Sprawcy wykorzystują masowo ten mechanizm i doprowadzają do podpisywania wielu umów z wysokimi deklaracjami miesięcznych wpłat” – czytamy w raporcie.
Według PIU, w ten proceder są zaangażowane przeważnie osoby trzecie, których tożsamość jest wykorzystywana do zawierania umów. Po wypłacie prowizji następuje zerwanie umowy lub zaprzestanie opłacania składek. Zakłady ubezpieczeń, uczestnicy badania, zwracają uwagę na narastające zagrożenie w tym zakresie. Ten model przestępstwa znany jest od lat na rynku bankowym, gdzie w analogiczny sposób dochodzi to wyłudzenia prowizji kredytowych.
W maju tego roku Centralne Biuro Śledcze rozbiło gang wyłudzający prowizję w kilku zakładach ubezpieczeniowych. Przestępcy za pomocą 3 tys. polis wyłudzili w sumie 24 mln zł. Wśród zatrzymanych była także dyrektor, odpowiadająca za dział polis inwestycyjnych w ING Życie (obecnie Nationale Nederlanden), która przyjmowała łapówki od przestępców.