Przestrzeń przyciąga, gdy jest autentyczna

opublikowano: 30-09-2022, 12:45
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Czerwona cegła niewyczyszczona idealnie, ze śladami minionego czasu, gastronomia dbająca o oryginalny twist, butiki projektantów — łódzka przestrzeń strefy OFF Piotrkowska Center jest miejscem dla kreatywnych. Właśnie świętuje 11. urodziny, a jego współtwórca wierzy, że przyczyni się do wykreowania kolejnego projektu — Mody na Łódź.

Michał Styś jest architektem i urbanistą, od ponad 15 lat zarządza komercyjnymi i mieszkaniowymi projektami mixed-use. Wiedzę zdobywał, studiując na University of Illinois Collage of Business i Uniwersytecie Warszawskim. Zarządza projektami w Polsce, Finlandii i Irlandii. Jest prezesem OPG Property Professionals, firmy specjalizującej się w rynku nieruchomości. Polskie i zagraniczne doświadczenie połączone z uważną obserwacją pulsowania tkanki miejskiej, którą jest zafascynowany, owocuje tworzeniem długofalowych projektów, łączących historię z wymogami współczesności. To, co się dzieje obecnie w branży, określa mianem nowej rzeczywistości. Szybkość zrozumienia nowych trendów i umiejętność odpowiedzi na nie ocenia jako być albo nie być graczy na rynku.

Rocznica:
Rocznica:
Michal Styś, właściciel OPG Property Professionals, świętuje 11-lecie OFF Piotrkowska Center.
K.Jarczewski

Biuro miejscem pracy wspólnej

Pandemia mocno płynęła na funkcjonowanie biur.

— W czasie pandemii wiele osób zaczęło pracować w domu — ten trend się nadal utrzymuje, np. w branży IT. Dużo biur jest pustych, bywa, że firmy wynajmują powierzchnie, ale pracownicy pracują w domu. To wyzwanie dla szefów. Jeśli kultura organizacji, będąca firmowym spoiwem, jest na wysokim poziomie, wykorzystuje potencjał nowych ról przestrzeni biurowych, które przestały być miejscem tylko do pracy — teraz wspomagają współpracę, kreatywność, proces wdrażania nowego pracownika do pracy. Sam widzę to w swoim życiu — balans między pracą a życiem prywatnym nie polega dla mnie na całkowitym oddzieleniu tych sfer, tylko na umiejętnym połączeniu. To kwestia zarządzania czasem i zdarzeniami – staram się wyjeżdżać na kilka dni, łącząc pracę z wypoczynkiem. Nie jest problemem, by po porannych nartach wziąć udział w kilku spotkaniach, mieć kontakt z biurem, biznesem — mówi szef OPG.

Kolejny etap zmian na rynku wyznaczył, jego zdaniem, wybuch wojny — gwałtownie wzrosło zapotrzebowanie na mieszkania na wynajem, choć tendencja była widoczna już dużo wcześniej, a dostępność ofert długo przed wojną była na rekordowo niskim poziomie.

Inwestycja:
Inwestycja:
OPG powierzono zakup, zarządzanie nieruchomością, opracowanie i wdrożenie strategii najmu oraz komercjalizację kamienicy przy Piotrkowskiej 120. W czasie krótszym niż rok jej wartość wzrosła dwukrotnie.
K.Jarczewski

— Nasz rynek mieszkań na wynajem, tzw. PRS [private rented sector — red.], ma kilka silnych trendów. Jeden, rozwijający się powoli, to ekonomia współdzielenia — odejście od posiadania na rzecz używania. Młodzi ludzie chcą być mobilni, elastyczni, wolni od wieloletniego zobowiązania, jakim jest kredyt hipoteczny. To globalni nomadzi, gotowi pracować w dowolnym miejscu na ziemi, jeśli uznają je za atrakcyjne. Ponadto obecne raty kredytu zaczynają być trudne do udźwignięcia, co zamraża decyzję o wzięciu pożyczki, również banki ostrożniej ich udzielają. To także wpływa na decyzje dobrze już znane na Zachodzie Europy — w dużych miastach w Niemczech mieszkania wynajmuje blisko 50 proc. osób. U nas niecałe 15 proc., a w większości są to TBS-y i mieszkania komunalne. Przewiduję, że ten rynek będzie rósł w siłę — mówi Michał Styś.

Zmiana struktury miast

Oceniając fluktuacje na rynku nieruchomości, trzeba uważnie przyglądać się strukturze grup nowych i dawnych mieszkańców. W Łodzi działa wiele globalnych marek, które zatrudniają wielojęzycznych pracowników, obsługujących procesy na całym świecie.

— Oni nie wiedzą, czy przyjechali na długo, czy na krótko. Nie można też zapominać o osobach, które kiedyś wybudowały duże domy na przedmieściach, a teraz, gdy dzieci się usamodzielniły, są dla nich za duże. Dla tych grup wygodne okazuje się mieszkanie w centrum miasta. Dlatego oceniam, że Łódź ma realną szansę na rozwój do wewnątrz — uważa prezes OPG Property Professionals.

Idea rozwoju miast do wewnątrz zakłada ograniczanie procesu rozlewania się miasta na rozległe, często oddalone od centrum przedmieścia. Budowanie nowych osiedli jest zastępowane wykorzystywaniem istniejących zasobów, dawnej infrastruktury. Łódź uważana jest za lidera w nowym trendzie mixed-use, czyli mieszanego użytkowania.

— Rośnie popularność miejsc z dobrym otoczeniem, które zachęcają do mieszkania blisko miejsca pracy. Mixed-use idealnie wpisuje się w globalny trend projektowania miast i dzielnic opartych na idei miasta 15-minutowego, zakładającej bliskość sklepu, restauracji czy biura. Takimi przykładami są projekty Fuzja, Widzewska Manufaktura czy właśnie OFF Piotrkowska Center — twierdzi Michał Styś.

Offowa miłość

Dawna fabryka wyrobów bawełnianych Franciszka Ramischa, stojąca na półtorahektarowej działce, była przez łodzian zwana Chinatown z powodu funkcjonujących tu przez lata budek z chińszczyzną. W 2011 r. OPG Property Professionals rozpoczęło projekt rewitalizacyjny tego terenu.

— Wiedzieliśmy, że to kultura i sztuka będą napędzać rewitalizację zniszczonej fabryki. Pierwsze pojawiło się tu stowarzyszenie Fabrykancka i uruchomiło FabrySTREFĘ z pomysłami na wydarzenia artystyczne, co przyciągnęło najodważniejszych pionierów jak Fotofestiwal czy Festiwal Designe’u. Potem dołączyła gastronomia, kolejne kreatywne koncepty, a naszą rolą było szukanie osób z pomysłami i determinacją, które miały zmienić wizerunek Łodzi jako miasta przemysłów kreatywnych — wspomina Michał Styś.

Magnes:
Magnes:
Klimat strefy Off i jej autentyczność stały się atutem przyciągającym ludzi kreatywnych.
K.Jarczewski

Tak powstawał unikatowy projekt na skalę Polski. W jednym miejscu otworzyły się pracownie projektantów mody, dizajnu, architektów, kluby muzyczne, restauracje, showroomy, concept store’y. W 2014 r. OFF Piotrkowska Center zajęła pierwsze miejsce w plebiscycie „7 nowych cudów Polski” organizowanym przez National Geographic Traveler. To nagroda dla przestrzeni „niebanalnych, magicznych, nowo powstałych, w które tchnięto drugie życie”.

— To była dla nas niesamowita motywacja do dalszych działań. Uznaliśmy, że to dowód dobrej decyzji o inwestowaniu w pofabryczną przestrzeń. Tak zaczęła się rewitalizacja dawnego magazynu fabryki Ramischa — dziś to budynek Sepia — i stworzenie biurowca Teal klasy A.

W Sepii zachowaliśmy wszystkie drewniane stropy, żeliwne słupy, wielkie drewniane podciągi — wszystko wypiaskowane, zabezpieczone przeciwpożarowo. Elewacja została umyta chemicznie, spoiny zostały uzupełnione, zostawiliśmy strukturę starej cegły, zachowując jej naturalny wygląd, co jest jednym z elementów tworzenia klimatu strefy OFF. Metamorfoza była ogromna, ale dyskretna, uważam, że ta autentyczność stała się atutem, przyciągała ludzi, na których nam zależało. Wszystko było prowadzone we współpracy z najemcami.

Zostawiamy historyczną nawierzchnię z heksagonalnych trylinek, ale słuchamy głosów osób narzekających, że jest nierówno, więc budujemy w środku szpilkostradę prowadzącą od Piotrkowskiej do budowanego wielopoziomowego garażu. Powstaje tu pierwszy łódzki superkwartał dzięki dodatkowym przebiciom wykonywanym przez miasto. Dzięki koordynacji niezależne inwestycje — miejskie i prywatna — ze sobą współgrają — podkreśla prezes OPG.

Miejsce wciąż się rozwija, inwestorzy przekazują kolejne plany. Obejmują one wielofunkcyjny budynek Fern — jego wizytówką będzie wysoka na trzy kondygnacje brama wejściowa, która pozwoli zachować widok na odrestaurowaną wieżę wodną Sepii. Dalej ma powstać pasaż, a w nim butiki, showroomy i pop-up store’y, swoiste zagłębie mody nawiązujące do kolejnego projektu — Mody na Łódź.

Pomysł:
Pomysł:
Powstające, klimatyczne zagłębie mody, nawiązujące do kolejnego projektu — Mody Na Łódź
K.Jarczewski

Moda na Łódź

— 11 lat to dla nas zaledwie pierwszy rozdział. Pisanie następnego wymaga poszerzenia działań o kolejne obszary, bazujące na sprawdzonym modelu: połowa to gastronomia, a połowa inne usługi. Już dziś mamy tu 21 nowych brandów projektantów mody, którzy odnoszą sukcesy — mówi Michał Styś.

Dlatego kulminacją obchodów 11-lecia OFF-u był pokaz najnowszych kolekcji uznanych projektantów związanych z Łodzią, także tych, których pracownie i butiki znalazły się w OFF Piotrkowska Center. To kolejna odsłona projektu Moda na Łódź.

Pokaz:
Pokaz:
Nawiązujemy do czasu, gdy Łódź uznawano za polską stolicę mody, zależy nam też na odkrywaniu miasta na nowo i współtworzeniu mody na Łódź, bo Łódź na to zasługuje — podkreśla Michał Styś.
K.Jarczewski

— Nawiązujemy do czasu, gdy Łódź uznawano za polską stolicę mody. Zależy nam też na odkrywaniu miasta na nowo i współtworzeniu mody na Łódź, bo na to zasługuje. Projekt ma nie tylko promować Łódź jako miejsce na city brake, ale przypominać o dziedzictwie, jakim są przemysł tekstylny i modowy. Wierzę, że to, co się dzieje na OFF-ie, jest możliwe do zaimplementowania w kolejnych kwartałach Piotrkowskiej, by na ulicy, stojącej teraz gastronomią, przywrócić handel. Zarażamy autentyzmem idei i architektury dawnej Łodzi. Bo to pomysł utrzymania klimatu prawdziwej, starej fabryki przyciągnął tu artystów łączących kreatywność z przedsiębiorczością. To jest pomysł na naszą Łódź — podsumowuje Michał Styś.

Święto:
Święto:
Kulminacją obchodów 11-lecia strefy był pokaz najnowszych kolekcji uznanych projektantów związanych z Łodzią, także tych, których pracownie i butiki znalazły się w OFF Piotrkowska Center.
K.Jarczewski
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane