Policja i prokuratorzy przeprowadzili w środę w Monachium przeszukania w biurach koncernu Siemens AG w związku z domniemaną wielomilionową defraudacją - poinformowała policja i władze koncernu.
Siemens mówi, że szacuje możliwe straty na sumę od 10 do 30 mln euro. Szczegółów nie podaje.
Rzecznik koncernu Andreas Schwab powiedział, że Siemens pomaga władzom w badaniu sprawy.
"Pewni pracownicy Siemensa uczestniczyli w defraudacji" - powiedział Schwab, dodając, że firma "współpracuje w śledztwie".
W oświadczeniu koncernu napisano, że Siemens jest bardzo zainteresowany wyjaśnieniem sprawy.
Dodano, że śledztwem objętych jest sześciu byłych i wciąż czynnych pracowników.
Prokurator Anton Winkler powiedział, że ogółem przeszukano 30 biur i prywatnych domów, m.in. w Monachium. W akcjach wzięło udział ok. 200 policjantów, inspektorów podatkowych i prokuratorów.
(PAP)