Małe i średnie firmy nie są zainteresowane udziałem w przetargach — wynika z raportu Urzędu Zamówień Publicznych. Poprawę mają przynieść przepisy nowego prawa o zamówieniach, które ułatwią życie przedsiębiorcom.
Mimo że zamówienia publiczne stają się coraz bardziej łakomym kąskiem dla przedsiębiorców (w ubiegłym roku wydatkowano na ten cel ponad 35 mld zł), to niewiele z tego przypadło małym i średnim firmom. Taki wniosek płynie z przedstawionego wczoraj przez Urząd Zamówień Publicznych (UZP) raportu o funkcjonowaniu systemu zamówień publicznych w 2002 r.
Wynika z niego, że prawie 80 proc. małych i średnich firm nie realizowało żadnego zamówienia w ubiegłym roku! Inne dane też nie są optymistyczne.
,,Znaczna część małych i średnich firm dochody z zamówień traktuje jedynie jako dodatkowe źródło przychodów” — czytamy w raporcie.
Tymczasem tacy zleceniodawcy, np. urzędy czy gminy, są wypłacalni i prowadzenie interesów z nimi jest pozbawione wielu elementów ryzyka.
Szansą dla małych i średnich firm mają być projektowane przepisy nowego prawa o zamówieniach publicznych. Zamawiający — określając warunki udziału w postępowaniu przetargowym — będą musieli uwzględnić w nim udział małych i średnich firm. Dziś często ustalają dla tych przedsiębiorców warunki nie do przejścia.
Ale to nie wszystko.
— Proponujemy zmienić zasady dotyczące wnoszenia wadium, tak by zachęcić zamawiających do odstępowania od żądania pieniędzy. Zamierzamy uprościć wymogi formalne dotyczące zamówień wartości do 60 tys. zł. Szansą dla małych i średnich firm mogą być także aukcje elektroniczne — podkreśla Tomasz Czajkowski, prezes Urzędu Zamówień Publicznych.
Projekt ustawy wkrótce ma trafić do uzgodnień międzyresortowych.