Przyczajenie dolarowych łowców

Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
20-11-2015, 18:30

Mijający tydzień brutalnie uświadomił, że konsensualny handel na rynku walutowym systematycznie musi być podsycany świeżymi impulsami, inaczej inercja rynku prowadzi do kapitulacji. W ostatnich dniach USD jest ofiarą takich zachowań rynku, ale kupujący dolara wietrzą swój sukces w dłuższym horyzoncie i już szykują się do ataku.

Po okropnych atakach terrorystycznych w Paryżu 13 listopada wydawało się, że największym zagrożeniem dla sytuacji rynkowej w tym tygodniu będzie panika i skok awersji do ryzyka. Rynek finansowy jednak dość szybko otrząsnął się z pesymizmu, co na swój sposób było jednym z powodów obecnej słabości USD. Po 6 listopada bardzo silnym NFP za październik inwestorzy tak bardzo upewnili się, że Fed podniesie stopy procentowe w przyszłym miesiącu, że w zasadzie nie było już czego dyskontować między teraz a 16 grudnia (decyzja). Niecałe dwa tygodnie dryfu rynku bez świeżych sygnałów mogących pobudzić nową falę umocnienia USD stały się trucizną dla tej waluty. Niezależnie, czy inwestorzy powątpiewają w moc jastrzębiości Fed (ile podwyżek w 2016 r.?), czy też uznali za zbyt wysokie ryzyko korekty względem perspektyw dalszej aprecjacji, dolar kończy tydzień pod presją wyprzedaży.

Jednakże gdy już zakończy się redukowanie (nie wszystkich) długich pozycji w USD, do głosu ponownie dojdą fundamenty, które wciąż wskazują na siłę dolara i słabość innych walut. Przy Fed zmierzającym do odejścia od polityki zerowych stóp procentowych, a ECB (i SNB) podążających w przeciwnym kierunku, trudno nie zakładać powrotu spadków EUR/USD i CHF/USD. Bank Japonii ostatnio trzyma politykę monetarną w status quo, ale gdy sentyment rynkowy pcha indeksy akcji w górę, USD/JPY zwykł za nimi podążać. Wreszcie, mimo szerokie słabość USD, wyrażone w nim ceny surowców kontynuowały spadki, co rysuje ponure tło dla AUD, NZD i CAD. Kupujący USD niczym wytrawni łowcy czekają teraz, aż ich zwierzyna wybiega się, zmęczy i zatrzyma, by właśnie wtedy przystąpić do ataku.

Przyszły tydzień: PKB i PCE Core z USA, CAPEX z AU, handel z NZ

Przyszły tydzień w USA jest skrócony przez Święto Dziękczynienia, ale w przededniu obchodów otrzymamy potężny zalew danych. Do istotniejszych publikacji zaliczyć należy rewizję PKB za III kw. (wt), gdzie powinniśmy zobaczyć korektę wstępnej figury z 1,5 proc. do co najmniej 2 proc., głównie w oparciu o wyższą dynamikę inwestycji. Indeks nastrojów konsumentów (wt) pomoże ocenić perspektywy konsumpcji prywatnej. W środę przede wszystkim uwaga skupi się na wskaźniku cen PCE Core i zamówieniach na dobra trwałe. Po pozytywnym zaskoczeniu w CPI w tym tygodniu jesteś skromna szansa na wyższy o do 1,3 proc. PCE Core. Zamówienia na dobra w październiku powinny odbić po słabym wrześniu, co wspierają wysokie odczyty indeksów ISM. W przyszłym tygodniu nie zaplanowano wystąpień przedstawicieli Fed. Ryzyko w danych leży po stronie pozytywnych zaskoczeń, co powinno pomóc w odbiciu USD i wspierać indeksy na Wall Street.

W danych z Eurolandu na pierwszy plan wysuwają się wstępne odczyty indeksów PMI (pn) oraz indeks Ifo z Niemiec (wt). Oczekiwania wskazują na stabilizację wskaźników, ale ryzyka wokół publikacji są asymetryczne, gdyż słabsze odczyty będą idealnym argumentem za odbudową krótkich pozycji w EUR w oczekiwaniu na posiedzenie ECB 3 grudnia, gdzie oczekuje się rozszerzenia luzowania monetarnego. Z tego samego powodu pozytywne reakcje na lepsze odczyty będą szybko wygaszane.

Kalendarium z Wielkiej Brytanii jest równie ubogie z wyróżniającą się rewizją PKB za III kw. (pt). Rynek jest silnie przekonany do utrzymania wstępnego odczytu (2,3 proc. r/r), więc GBP powinien przejść obojętnie obok danych. Przy innych okazjach funt powinien przyćmić inne waluty europejskie, ale ustępując pola USD. Z Norwegii i Szwecji mamy odczyty sprzedaży detalicznej (plus stopa bezrobocia z Norwegii, wszystko w pt) z większą istotnością po stronie SEK. Ankieta nt. inwestycji w sektorze wydobywczym w Norwegii (wt) mogą być drogowskazem dla przyszłych ruchów Norges Banku.

W Polsce stopa bezrobocia (śr) ma poprawić siedmioletnie minima (9,6 proc.), ale pozytywny impuls dla złotego jest mało realny. Zachowanie złotego wokół expose premier Szydło pokazuje, że ryzyko polityczne w coraz mniejszym stopniu jest czynnikiem istotnym dla rynku walutowego i o ile sentyment rynkowy nie ulegnie pogorszeniu, EUR/PLN będzie zmierzał w kierunku 4,20. Z drugiej strony brak płynności spowalnia proces aprecjacji złotego.

Z Japonii otrzymamy protokół z posiedzenia BoJ 30 października (śr) oraz CPI i stopę bezrobocia za ubiegły miesiąc (pt). Słabną oczekiwania rynku na dodatkowe luzowanie Banku Japonii w najbliższym czasie, a oznaki odbijającej inflacji powinni wzmacniać te przekonania. Mimo to przy pozytywnym sentymencie na rynku akcji w połączeniu z wyceną podwyżki Fed w grudniu, USD/JPY pozostanie pod przeważającą presją popytu.

Na Antypodach trzy wydarzenia będą miały znaczenie. Wystąpienie prezesa RBA Stevensa (wt) niesie ze sobą ryzyko gołębich komentarzy. RBA po cichu liczy na podtrzymanie presji spadkowej AUD/USD pod wpływem rosnących oczekiwań na zacieśnianie Fed, co jednak nie następuje. W efekcie przypomnienie przez Stevensa, że furtka do dalszych obniżek stóp nie jest zamknięta, nie jest wykluczone. Drugim wydarzeniem będzie publikacja prognoz wydatków inwestycyjnych przedsiębiorstw, tzw. CAPEXu (czw). Będzie interesujące, jak firmy wydobywcze z Australii odbierają ostatnie pogłębianie się spadków cen miedzi, rudy żelaza i węgla. Negatywne rewizje mogą podsycać oczekiwania na luzowanie RBA. W Nowej Zelandii w centrum uwagi będą dane o bilansie handlowym (śr). Spadające ceny mleka przy braku równoważącego wpływu deprecjacji NZD podtrzymują ryzyko rozszerzenia deficytu, zagrażając wyprzedażą kiwi. Z Kanady otrzymamy tylko PPI za październik (pt) z marginalnym wpływem na CAD. W rezultacie trendy na rynku USD i ropy naftowej będą miały główny wpływ na walutę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Przyczajenie dolarowych łowców