Przygaszony ES-System

opublikowano: 28-03-2019, 22:00

Raport roczny producenta oświetlenia, a przede wszystkim zapowiedź braku dywidendy z zeszłorocznego zysku rozczarowały inwestorów.

Krakowski producent oświetlenia zwiększył w 2018 r. sprzedaż o nieco ponad 1 proc., jednak jego zysk netto skurczył się o ponad jedną piątą. Najgorszy był ostatni kwartał zeszłego roku, gdy przychody spadły o ponad 8 proc. i pojawiła się strata, choć w ubiegłym roku w tym okresie spółka miała zysk.

Rafał Gawrylak, prezes ES-Systemu, jest pewien, że ostatni kwartał zeszłego
roku był tylko chwilowym pogorszeniem koniunktury. Ma o tym świadczyć znacznie
lepsze tegoroczne otwarcie.
Zobacz więcej

ŚWIETLANA PRZYSZŁOŚĆ:

Rafał Gawrylak, prezes ES-Systemu, jest pewien, że ostatni kwartał zeszłego roku był tylko chwilowym pogorszeniem koniunktury. Ma o tym świadczyć znacznie lepsze tegoroczne otwarcie. Fot. ARC

— Słabsze wyniki w ostatnim kwartale wynikają przede wszystkim z tego, że inwestorzy przesuwali terminy realizacji projektów. Prace są już jednak prowadzone, dzięki czemu w pierwszym kwartale tego roku spodziewamy się kilkuprocentowego wzrostu sprzedaży krajowej rok do roku — tłumaczy Rafał Gawrylak, prezes ES- Systemu, podkreślając, że baza jest wysoka, bo pierwszy kwartał 2018 r. był bardzo udany.

Nie spodziewa się, by słaba końcówka roku zapowiadała długotrwały trend w branży. — Patrząc na realizacje i wyniki, jakimi może się zamknąć ten kwartał, sądzę, że spowolnienie było jednorazowym wydarzeniem — mówi szef spółki. W 2018 r. sprzedaż eksportowa ES-Systemu skurczyła się o około 13 proc.

— Oznacza to jednak poprawę w stosunku do rezultatów po trzech kwartałach, gdy spadek był prawie 16-procentowy — zaznacza Rafał Gawrylak.

Obecnie około 80 proc. przychodów ze sprzedaży pochodzi z rynku krajowego. Rynek eksportowy jest mniej przewidywalny, ale ES-System nadal chce mocno stawiać na rozwój sprzedaży poza krajem.

— Sprzedaż eksportowa w pierwszym kwartale powinna być na poziomie podobnym do ubiegłorocznego — mówi Rafał Gawrylak.

Deklaruje, że spółka jest nadal zainteresowana akwizycjami, jeśli tylko na rynku pojawią się ciekawe możliwości, jednak na razie nie widzi kandydatów do przejęcia i planujeprzede wszystkim rozwój organiczny. W 2018 r. miała wydać na inwestycje, podobnie jak w latach poprzednich, około 9 mln zł.

— Plan zrealizowaliśmy tylko w części. CAPEX wyniósł ostatecznie 5,4 mln zł. Przyhamowaliśmy realizację znaczących inwestycji, czyli np. ciśnieniowej odlewni aluminium — tłumaczy Rafał Gawrylak.

Rozwój segmentu oświetlenia zewnętrznego, z którym wiąże się budowa odlewni, spółka uzależnia od skali popytu. Alternatywną opcją jest rozwój współpracy z poddostawcami.

— W tym roku planujemy wydać na inwestycje około 8 mln zł — deklaruje prezes ES-Systemu.

Wydatki, głównie na zakup maszyn i urządzeń, będą finansowane z funduszy własnych. Na koniec roku spółka miała aż 23 mln zł gotówki, a zarząd chce zachować w spółce 4,6 mln zł zysku netto wypracowane w zeszłym roku. Rekomendacja niewypłacania dywidendy była drugą wiadomością, obok wyników, która rozczarowała inwestorów — kurs ES-Systemu spadł o ponad 7 proc. Prezes zapewnia jednak, że nie oznacza to zmiany długoterminowej polityki dywidendowej.

— W zeszłym roku przeznaczyliśmy na wypłatę dla akcjonariuszy 15 mln zł. Jesteśmy więc spółką dywidendową i chcemy nią pozostać — zapewnia prezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu