Przyspieszenie w KGHM

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 2010-08-16 00:00

Polska Miedź ostro zabiera się do pracy nad unowocześnieniem wydobycia miedzi. Ale i tak dobrze zarabia.

Polska Miedź ostro zabiera się do pracy nad unowocześnieniem wydobycia miedzi. Ale i tak dobrze zarabia.

Szef KGHM przyznaje, że miedziowa firma nie ma wyjścia. Musi dynamicznie ruszyć z inwestycjami w technologię.

— Technologia, którą stosujemy, jest już nieadekwatna do rodzaju naszego złoża miedzi. Musimy się tym zająć w trybie ekstraordynaryjnym — mówi Herbert Wirth, prezes KGHM.

Prace nad maszyną

Plan zakłada opracowanie prototypu maszyny do urabiania skał, a także sposobu eksploatacji rud miedzi. Nakłady na ten cel będą spore — chodzi o 153 mln zł. Ale spółka ma już zapewnione dofinansowanie. Zawarła umowę z PARP, która dopłaci do projektu 40 mln zł.

Efekty też mają być znaczące. KGHM liczy na obniżkę kosztów, pełną automatyzację procesu urabiania, a także uzyskanie możliwości eksploatacji cienkich pokładów złóż.

Strategia KGHM zakłada dążenie do obniżki kosztów wydobycia miedzi. Polska spółka należy zresztą do najdroższych producentów tego metalu na świecie. Koszt produkcji miedzi elektrolitycznej ze wsadów własnych wynosi obecnie 9,96 tys. zł za tonę, czyli tyle samo, ile rok wcześniej. Nie przeszkadza to jednak KGHM dobrze zarabiać. Po półroczu ma już 2,23 mld zł zysku netto, co oznacza, że roczna prognoza została już wykonana w 77 proc.

— We wrześniu przedstawimy skorygowane szacunki na ten rok — deklaruje optymistycznie Herbert Wirth.

Obecne prognozy mówią o 11,7 mld zł przychodów (spółka wykonała już 61 proc. tej kwoty) i 2,9 mln zł zysku netto.

Obawy o świat

Optymizm zarządu ma jednak granice. Pesymistycznie ocenia bowiem perspektywy światowej gospodarki.

— Sytuacja jest niepewna, a szczególne obawy budzą pogarszające się wskaźniki dla USA i Chin. Istnieje też ryzyko kryzysu fiskalnego w niektórych państwach strefy euro — analizuje Herbert Wirth.

Ta ostrożność nie zmienia jednak polityki dywidendowej Polskiej Miedzi.

— Uważam, że dywidenda zawsze się należy akcjonariuszom. Dyskusja dotyczy jedynie jej wysokości — deklaruje Herbert Wirth.

Należy się też nagroda pracownicza. Pod koniec sierpnia załoga Polskiej Miedzi otrzyma zaliczkę na poczet nagrody z zysku netto w 2010 r. Wyniesie 10,5 proc. z półrocznego wynagrodzenia pracownika.

Złoża i tak będą

Obawy związane ze światową gospodarką nie zakłócają planów ekspansji zagranicznej KGHM. Spółka dopina projekt dotyczący zakupu złoża Afton-Ajax w Kanadzie.

— W najbliższym czasie podpiszemy umowę spółki joint venture. W latach 2010-12 zamierzamy zainwestować w to złoże ponad 600 mln USD — zapowiada prezes.

Równolegle negocjuje zakup drugiego złoża, również zlokalizowanego w Kanadzie.

— Rozmowy idą bardzo dobrze — ucina pytania Herbert Wirth.