Przyszedł czas na podwyżki cen paliw

Maciej Zbiejcik
20-01-2000, 00:00

Przyszedł czas na podwyżki cen paliw

Potwierdziły się nasze wcześniejsze przypuszczenia i już od najbliższej niedzieli Rafineria Gdańska oraz Polski Koncern Naftowy podniosą ceny paliw. Pierwsza w tym roku podwyżka została jednak poprzedzona dwiema przecenami benzyn oraz oleju napędowego.

— Wydaje się, że krajowe rafinerie mogły wstrzymać się z ogłaszaniem kolejno dwóch obniżek i teraz nie musiałyby podnosić cen. Można było spodziewać się korekty notowań ropy i jej produktów na początku roku, po czym gwałtownego odreagowania — twierdzi jeden z analityków.

WŁAŚNIE ostatnie wzrosty ropy i jej produktów na światowych giełdach przeniosły się na nasz rynek. Zapowiedziana przez dwie największe rafinerie w kraju podwyżka zacznie obowiązywać 23 stycznia. Rafineria Gdańska podwyższy ceny benzyn o 50-60 zł/t, nie zmieniając cen oleju napędowego. Z kolei płocki koncern podniesie zarówno ceny benzyn, jak i oleju zimowego. Wzrosną one odpowiednio o 50 i 10 złotych na tonie.

TYMCZASEM część specjalistów uważa, że niektóre stacje nie zdążyły przecenić paliw, a już zostały poinformowane przez rafinerie o podwyżkach. Stąd wielu konsumentom nie było dane taniej zatankować pełnych baków.

NA ŚWIATOWYCH giełdach ceny ropy biją kolejne rekordy. Od kilku dni jej notowania nieustannie pną się w górę, a cały rynek znajduje się pod presją decyzji krajów OPEC o przestrzeganiu limitów wydobywczych. Wczoraj na Międzynarodowej Giełdzie Paliw w Londynie za baryłkę ropy Brent z Morza Północnego z marcową dostawą płacono nawet 26,30 USD. Natomiast na nowojorskiej giełdzie NYMEX, ropa z dostawą w lutym, kosztowała w transakcjach elektronicznych 28,90 USD za baryłkę. Jest to najwyższa cena od początku 1991 roku.

— Do końca marca ceny ropy na światowych giełdach powinny oscylować w przedziale 24-26 dolarów za baryłkę. Jest to wysoki poziom, ale dobry dla wszystkich producentów. W pierwszym półroczu 2000 roku należy spodziewać się raczej stabilizacji — ocenia Ryszard Kaczmarek, szef Biura Maklerskiego Reflex.

WZROSTOWI cen tego surowca towarzyszy spadek jego światowych zapasów. Poziom, jakim w tej chwili dysponują Amerykanie, jest najniższy od 1997 roku. Obecnie w rezerwie znajdują się 573 mln baryłek ropy (dane Departamentu Energii Stanów Zjednoczonych). Rezerwowe zapasy składowane są w Teksasie i Luizjanie i zostały naruszone tylko jeden raz — podczas wojny w Zatoce Perskiej przed dziewięcioma laty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Przyszedł czas na podwyżki cen paliw