Przyszłość to konwergencja

Jan Kaliński
opublikowano: 2007-04-04 00:00

Dzięki otwartym standardom stosowanym w aparatach VoIP, łatwiej wcielać w życie nowe pomysły i rozwiązania.

Dzięki otwartym standardom stosowanym w aparatach VoIP, łatwiej wcielać w życie nowe pomysły i rozwiązania.

— Przyszłość to połączenie telefonów biurowych, domowych i komórkowych w jedno urządzenie, pozwalające prowadzić przedsiębiorstwo bez względu na to, gdzie się znajdujemy. Klient będzie miał wrażenie, że siedzimy w biurze zawsze dostępni i gotowi do pomocy — przekonuje Łukasz Korecki z Avaya Poland.

Konwergencja telefonii stacjonarnej z mobilną będzie postępować. Już dziś dostępne są telefony komórkowe obsługujące standardy GSM i Wi-Fi — bezprzewodowego internetu.

— Jeśli użytkownik znajduje się w zasięgu radiowego hot spota, to telefon automatycznie korzysta z taniego połączenia przez internet. Jeśli oddalimy się poza zasięg sygnału radiowego, korzystamy z usług operatora GSM — tłumaczy Marcin Wójcik z D-Link Polska.

Zobaczyć rozmówcę

Głównym problemem przy rozwoju tego typu usług VoIP była słaba jakość rozmów przez sieć Wi-Fi, jednak w ciągu najbliższych kilku lat rozwinie się WiMAX — standard o znacznie większej przepustowości i zasięgu.

Przyszłość należy także do wideorozmów. Choć wideokonferencje nie spełniły pokładanych w nich nadziei, korzystanie z nich uprości się i potanieje dzięki rozwojowi sieci internetowych i telefonii VoIP. Producenci aparatów zaczęli wyposażać je w kamery i duże kolorowe wyświetlacze, umożliwiające prowadzenie wideorozmów i wideokonferencji.

— Zintegrowana kamera i kolorowy wyświetlacz staną się standardem — twierdzi Marcin Wójcik.

Dotychczas głównymi hamulcowymi rozwoju tej usługi byli sami użytkownicy.

— Doświadczenia pokazały, że gdy mieli możliwość połączenia się za pomocą wideokonferencji, zazwyczaj nie wykorzystywali tej funkcji — przypomina Maciej Łątkowski.

Pogoda za oknem

Nowych funkcji, jakie można wykorzystać dzięki połączeniu telefonów i internetu, jest więcej. W jednej z sieci hotelowych w Stanach Zjednoczonych na wyświetlaczach telefonów IP ukazują się reklamy firm: taksówkowych, doręczeniowych, kwiaciarni.

— Naciskając tylko jeden przycisk łączymy się z daną firmą i zamawiamy usługę, a ta zostaje dopisana do naszego rachunku za hotel. Na wyświetlaczach możemy również sprawdzić mapę miasta, w którym przebywamy, lub aktualną prognozę pogody — opowiada Maciej Łątkowski.

Dodaje jednak, że zawsze trzeba pamiętać, iż użytkownicy telefonów nie oczekują od nich zbyt wiele. Dlatego nie należy się spodziewać, że zastąpią one komputer osobisty czy palmtop. Ludzie chcą przede wszystkim prowadzić rozmowy — dobrej jakości i tanie.

Możesz zainteresować się również: