Przyszłość w skali mikro

Not. Anna Gołasa
opublikowano: 2016-09-26 22:00

Branża deweloperska nie ma powodów do narzekań.

KOMENTARZ

ANNA MAROŃ młodszy konsultant Reas

Branża deweloperska nie ma powodów do narzekań. Padają kolejne rekordy sprzedaży. W II kwartale 2016 r. na sześciu największych rynkach w Polsce (Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań i Łódź) deweloperzy sprzedali 15,1 tys. mieszkań — niemal o 20 proc. więcej niż w takim samym okresie 2015 r. Rekordowa była również liczba mieszkań, które wprowadzili do oferty. W minionym kwartale do sprzedaży trafiło na tych rynkach 17,7 tys. mieszkań, czyli aż o 34 proc. więcej niż przed rokiem.

Tak duża podaż jest odpowiedzią deweloperów na duży popyt, wynikający m.in. z tego, że w dorosłe życie wkracza pokolenie wyżu demograficznego, które kupuje swoje pierwsze mieszkania, m.in. ze wsparciem programu Mieszkania dla młodych (MdM). Zwiększony popyt kreują również inwestorzy, szukający alternatyw dla niskooprocentowanych lokat i dołującego rynku kapitałowego. Z deklaracji deweloperów w przeprowadzonym przez Reas badaniu ankietowym wynika, że prawie 30 proc. to mieszkania kupowane w celach inwestycyjnych. Ci deweloperzy, którzy trafiają z ofertą w oczekiwania poszczególnych grup nabywców, otrzymują bonus w postaci sprzedaży dużej liczby mieszkań. Nie dziwi więc, że preferencje kupujących są jednym z ważniejszych czynników, branych pod uwagę przy projektowaniu kolejnych inwestycji, a zwłaszcza struktury mieszkań.

Nabywcy są coraz bardziej świadomi i wymagający. Mniej liczy się dla nich metraż, bardziej funkcjonalność i rozkład lokalu.

Na tej samej powierzchni zamiast dwóch większych pokoi wolą trzy mniejsze. Dodatkowo na utrzymanie tej tendencji mogą mieć wpływ planowane zmiany w prawie. Na początku sierpnia 2016 r. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zapowiedziało zmiany w rozporządzeniu z 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Planowane zmiany dotyczą zniesienia limitów dotyczących minimalnej powierzchni pokoi, łazienek i kuchni. Jeżeli zmiany weszłyby w życie, deweloperzy bez przeszkód będą mogli budować nawet kilkunastometrowe mieszkania. Wydaje się więc, że przybywać będzie lokali trzypokojowych kosztem dwupokojowych, ale jedne i drugie będą miały mniejszą powierzchnię niż dotychczas.