Przyszły tydzień będzie decydujący dla GPW

Marek Knitter
opublikowano: 2002-09-30 00:00

Waldemar Bojara, doradca inwestycyjny DM BOŚ, uważa że w tym tygodniu rynek akcji pozostanie w trendzie bocznym. Wybicie z trendu nastąpi dopiero pod koniec tego lub w przyszłym tygodniu.

Inwestorzy w zeszłym tygodniu powstrzymywali się od większych zakupów. Nawet obniżka stóp procentowych nie wpłynęła na poprawę koniunktury. Zdaniem Waldemara Bojary, doradcy inwestycyjnego DM BOŚ, redukcja stóp częściowo została już wcześniej zdyskontowana przez inwestorów.

— Było wiele sprzecznych informacji na rynku, a inwestorzy musieli podejmować odpowiednie decyzje. Znalazło to swoje odbicie w głównym indeksie, który nie gwałtownie, ale jednak systematycznie spadał w dół — mówi Waldemar Bojara.

Giełda w Warszawie wykazała pewną odporność na to, co działo się na rynkach zachodnich. Kiedy tam indeksy spadały, w Polsce była stabilizacja lub nawet wzrosty. Natomiast w ostatnich dniach światowe indeksy szły w górę — u nas mieliśmy spadki.

— Ostatnio zaobserwować można nawet ujemną korelację polskiego rynku z zachodnimi. A dane makroekonomiczne publikowane w naszym kraju nie powstrzymały dalszych spadków — dodaje Waldemar Bojara.

Zdaniem Waldemara Bojary, wahania polskich indeksów odbywają się w coraz węższym przedziale. Oznacza to, że rynek akcji przygotowuje się do dużego ruchu w dół lub w górę.

— W tym tygodniu rynek będzie raczej kontynuował spadki. Pod koniec może nastąpić spowolnienie. Decydujący będzie dopiero kolejny tydzień. Wtedy okaże się, czy rynek wybije się z trendu bocznego w górę, czy w dół. Impulsem mogą okazać się publikowane dzisiaj dane dotyczące bilansu płatniczego. Jeżeli rynek rozpocznie mocniejszy ruch w górę, to inwestorzy mogą zacząć powiększać swoje pozycje — mówi Waldemar Bojara.

Sytuacja na rynkach zagranicznych może jednak negatywnie wpłynąć na polskie indeksy. Według Waldemara Bojary, sytuacja techniczna zachodnich indeksów wskazuje na to, że mogą one dalej spadać. Dynamika może jednak nie być już tak duża jak podczas ostatnich zniżek.

Doradca inwestycyjny DM BOŚ uważa, że godną uwagi spółką jest Świecie.

— Wyniki finansowe, jakie publikuje spółka, są stabilne. W obecnej sytuacji jej akcje mogą uchronić inwestorów od dużych strat. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku Amiki. Przejście spółki do indeksu WIG 20 zostało pozytywnie przyjęte przez inwestorów. Pewną przeszkodą jest jednak niska płynność akcji na rynku — mówi Waldemar Bojara.

Raport finansowy za III kwartał Banku Pekao SA to jeden z najbardziej oczekiwanych przez inwestorów komunikatów. Tym bardziej że mimo sporych strat za II kwartał bank podtrzymał prognozę zysku na ten rok wysokości 1 mld zł.

— Niektórzy inwestorzy przekonani są, że wyniki będą dobre. Dodatkowego optymizmu dodaje fakt, że w ostatnim czasie bankowi udaje się sprzedawać statki przejęte ze stoczni Szczecińskiej — mówi Waldemar Bojara.

Nadal warto obserwować takie spółki, jak PKN Orlen i KGHM. W pierwszym przypadku informacje pojawiające się na temat planowanej prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej mogą znacząco wpłynąć na wycenę akcji na parkiecie.

— W przypadku KGHM należy mieć świadomość, że spółka ta jest wrażliwa na dwa czynniki. Pierwszy to cena miedzi na rynkach światowych, a drugi to kurs dolara — dodaje Waldemar Bojara.

Duża ostrożność wskazana jest w przypadku inwestycji w akcje BPH PBK. Zdaniem Waldemara Bojary, wyniki finansowe tego banku za trzeci kwartał mogą okazać się słabsze od oczekiwanych.

— Wpływ na wyniki finansowe banku w III kwartale nadal może mieć sytuacja Stoczni Szczecińskiej — mówi Waldemar Bojara.