PSE Operator szuka negawatów

To będzie pierwszy taki przetarg w Polsce. Operator zapłaci firmom za gotowość wstrzymania poboru prądu

PSE Operator już od dawna pracuje nad przetargiem na usługę interwencyjną, która zakłada gotowość odbiorcy do redukcji zapotrzebowania na energię w zamian za pieniądze. To pierwszy w Polsce przetarg na moc negatywną, czyli tzw. negawaty.

— Kończymy prace nad dokumentami i formułą przetargu. Zmieniamy też niektóre elementy po konsultacjach z rynkiem. Ale nie śpieszy nam się — przetarg musi być mądrze skonstruowany — mówi Henryk Majchrzak, prezes PSE Operator.

Jak zasypać lukę

Podobne przetargi przeprowadzane są już w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie czy Ameryce Południowej. PSE Operator musi sięgnąć po takie rozwiązanie, bo nie ma wyjścia — tak przynajmniej widzi to szef Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

— Z naszych szacunków, opartych na ogłoszonych już inwestycjach w moce oraz prognozach konsumpcji energii, wynika, że w 2016 r. będzie luka mocy w godzinach szczytowych wynosząca 500 MW. Dlatego PSE Operator, odpowiedzialny za bezpieczeństwo krajowego systemu elektroenergetycznego, szuka rozwiązań. I próbuje pozyskać negawaty, czyli skłonić firmy do zmniejszenia poboru energii — tłumaczy Marek Woszczyk, prezes URE.

PSE Operator chce najpierw uruchomić projekt pilotażowy. Zapewnia, że wstępne zainteresowanie jest. — Rozmawialiśmy m.in. z hutami, czyli przedsiębiorstwami bardzo energochłonnymi — podkreśla Henryk Majchrzak.

Jedni chcą pośrednika….

Wśród przedsiębiorstw energochłonnych pomysł PSE Operator budzi jednak kontrowersje. Chodzi jednak raczej o sposób jego realizacji, a nie ideę. — Pomysł jest doskonały. Pora zacząć poważną rozmowę na temat redukcji mocy w różnych grupach przedsiębiorstw — mówi Henryk Kaliś, przewodniczący Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu. Zaznacza jednak, że w przypadku hut zadeklarowanie gotowości do ograniczenia poboru prądu, a zatem też produkcji, będzie trudne.

— Wynika to zarówno z modelu produkcji, czyli konieczności utrzymywania temperatury w piecach, jak też kolosalnych kosztów związanych z ich rozgrzewaniem. Dlatego lepiej poszukać negawatów również wśród mniejszych podmiotów, wyposażonych np. we własne generatory prądu. Przykładowo — w szpitalach — wyjaśnia Henryk Kaliś.

Najlepiej byłoby, zdaniem Henryka Kalisia, stworzyć pośrednika.

— Chodzi o firmę związaną umową z jednej strony z PSE Operatorem, a z drugiej — z kilkoma odbiorcami prądu. Mogłaby alokować negawaty między odbiorcami, w zależności od ich obecnych możliwości — tłumaczy Henryk Kaliś.

Zakłady Górniczo-Hutnicze Bolesław, w których Henryk Kaliś odpowiada za zarządzanie energią elektryczną, zadeklarowały — w odpowiedzi na pytanie PSE Operator — że byłyby w stanie w 15 minut zredukować zapotrzebowanie na prąd o 20 MW. Koszt rezygnacji z 1 MW oszacowano na 400 tys. zł.

— PSE Operator nie podjął jednak z nami rozmów, czym jesteśmy zdziwieni — zauważa Henryk Kaliś.

…inni spróbują sił w przetargu

Część rynku ma jednak pozytywne oczekiwania. Przemysław Sztuczkowski, właściciel grupy Złomrex, podkreśla, że wszystko będzie zależało od wielkości oferowanej rekompensaty.

— Gdyby chodziło o wyłączenie pieców na krótko, to stal nie zdążyłaby się wychłodzić i spokojnie można by kontynuować produkcję. Tym niemniej koszty ponownego rozgrzania pieca są bardzo poważne — twierdzi Przemysław Sztuczkowski.

— Zobaczymy, jak ostatecznie rynek odbierze ten pomysł. Naturalnym partnerem będą również inne energochłonne firmy, np. zakłady chemiczne — przypuszcza Marek Woszczyk.

Zainteresowania nie wyklucza Megaron, szczeciński producent gładzi i klejów gipsowych.

— W naszym przypadku bez problemu można wstrzymać produkcję, a następnie podjąć na nowo w tym samym punkcie. Wiąże się to jednak z oczywistymi kosztami związanymi z czasem i wydajnością pracy — mówi Katarzyna Harwat, dyrektor produkcji w Megaronie.

OKIEM PREZESA

Rozkręcamy już spółkę pośrednika

prezes Energa Operator

RAFAŁ CZYŻEWSKI

Plany PSE Operator można rozpatrywać w dwóch obszarach: największych i najbardziej energochłonnych firm oraz średnich i najmniejszych podmiotów. Pierwsi będą na pewno samodzielnie startować w przetargu i podpiszą dwustronne umowy.

W przypadku średnich i małych firm uzasadnione będzie sięgnięcie po pośrednika. Pośrednik z jednej strony podpisze umowę z PSE Operator, a z drugiej — zagreguje kilka lub kilkanaście mniejszych przedsiębiorstw, między które będzie alokować negawaty, w zależności od wcześniejszych ustaleń. Grupę Energa interesuje właśnie rola pośrednika. Rozkręcamy w tej chwili spółkę Energa Agregator, która ma za zadanie zorganizować takie grupy i wystartować w ewentualnym przetargu PSE Operatora.

Inni też zarabiają na nicnierobieniu

Mechanizm wypłacania rekompensat w zamian za zaniechanie produkcji od dawna stosuje Unia Europejska — zwłaszcza w sektorze rolnym. Rozbudowana polityka rekompensat obowiązuje m.in. w sektorze mlecznym. Unia płaci za dobrowolne zrzeczenie się prawa do kwoty mlecznej i zobowiązanie się do zaniechania produkcji mleka lub przetworów. Podobnie jest z cukrem. Rekompensatami Unia zachęcała też polskich rybaków do zmniejszenia floty i ograniczenia połowów. Za złomowanie jednego kutra wypłacano średnio około 800 tys. zł, a rybakom po ok. 40 tys. zł. W efekcie w latach 2004-06 w zamian za unijne rekompensaty zezłomowano jedną trzecią polskich kutrów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu