PSE, który jest operatorem krajowego systemu elektroenergetycznego, ogłosił zaktualizowaną strategię do 2020 r. Musiał, bo rynek się zmienił, podobnie jak wyzwania.
![PSE, któremu szefuje Henryk Majchrzak, to dla branży elektroenergetycznej atrakcyjny zleceniodawca. Z budżetem na nowe linie w wysokości 7-8 mld zł przyciąga po 6-7 firm do każdego przetargu. [FOT. WM]
PSE, któremu szefuje Henryk Majchrzak, to dla branży elektroenergetycznej atrakcyjny zleceniodawca. Z budżetem na nowe linie w wysokości 7-8 mld zł przyciąga po 6-7 firm do każdego przetargu. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/a5bede84-c8ef-406e-b628-b458ab4b3891/86dd71bd-e295-53c8-95c4-5440e36c2efe_w_830.jpg)
— Konieczne jest dziś rozwijanie mechanizmów rynkowych, w tym kluczowego rynku mocy [polega na utrzymywaniu konkretnych mocy w elektrowniach po to, by mogły być szybko uruchamiane, gdy zabraknie prądu — red.]. Konieczne jest też zarządzanie popytem, a także nowy model zarządzania energią wiatrową — wylicza Henryk Majchrzak, prezes PSE.
Wyzwaniem są też nieplanowane przepływy z niemieckiego systemu elektroenergetycznego, które są dla naszego systemu zagrożeniem świeżym, bo wynikłym z niedawnego rozwoju energetyki odnawialnej w Niemczech.
Zaradzić tu ma budowa przesuwników fazowych na połączeniach transgranicznych, które pozwolą kontrolować przesył energii. — Inwestycja powinna być gotowa w grudniu 2015 r. — zapowiada Henryk Majchrzak. Budżet na inwestycje w nowe linie przesyłowe pozostał w zaktualizowanej strategii bez zmian. Do 2018 r. PSE przeznaczy na ten cel 7-8 mld zł, z czego zakontraktowane ma już prawie 6 mld zł. Taka kwota przyciąga firmy wykonawcze.
— W przetargach startuje po sześć-siedem firm. To cieszy — podkreśla Henryk Majchrzak. W tym roku łączne wydatki inwestycyjne PSE sięgną 740 mln zł, z czego lwia część, bo ponad 610 mln zł, pochłoną nowe inwestycje — w rozbudowę stacji i linii. — W tym roku, podobnie jak w poprzednim, najważniejszym projektem będzie budowa linii transgranicznej Polska — Litwa — podkreśla Marcin Laskowski, dyrektor departamentu inwestycji w PSE. Jednocześnie PSE reorganizuje wewnętrzną strukturę, zamieniając pięć swoich spółek obszarowych na oddziały.
— Da to nam 15-20 proc. poprawy, jeśli chodzi o koszty, ale nie sięgniemy po zwolnienia. Skupiamy się raczej na wspólnych zamówieniach i osiąganych dzięki temu oszczędnościach — tłumaczy Henryk Majchrzak.