PTE podliczają swoje straty

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 13-07-1999, 00:00

PTE podliczają swoje straty

Przeciętnie koszty każdego z towarzystw mogły sięgnąć nawet 100 mln zł

Pierwszy rok działalności towarzystw emerytalnych to przede wszystkim koszty, które ponoszą akcjonariusze. Są to związane z kampanią reklamową, zatrudnieniem akwizytorów i ich szkoleniem oraz administracyjne. Wyniosły one średnio kilkadziesiąt, a może już nawet 100 milionów złotych na towarzystwo.

W pierwszym roku działalności PTE obarczone są dużymi kosztami, m.in. sieci dystrybucji. Każdemu akwizytorowi towarzystwa płacą średnio 100 zł od podpisanej umowy z klientem.

UNFE zarejestrował do tej pory 400 tys. akwizytorów, którzy zwerbowali do funduszy ponad 4,7 mln osób. Można szacować, że koszty towarzystw związane z pozyskaniem tej liczby klientów wyniosły około 470 mln zł. Na każde towarzystwo przypada więc średnio kilkadziesiąt milionów złotych wydanych na sieć dystrybucji. Zależy to oczywiście od liczby klientów funduszu, jak i prowizji akwizytorów. Do tego dochodzą jeszcze wydatki związane z pensjami akwizytorów oraz osób zatrudnionych w towarzystwie.

ZUS zwiększa koszty

Romana Rucińska, wiceprezes PTE Skarbiec-Emerytura, podkreśla, że obecnie koszty udziałowców PTE mogą się zwiększać z powodu m.in. opóźnień w przesyłaniu pieniędzy przez ZUS, a tym samym mniejszych niż spodziewane przychodów w postaci prowizji od składek członków OFE.

Drogi akwizytor

— Towarzystwa płacą np. za zawarte umowy akwizytorom, a pieniądze jeszcze długi czas nie wpływają na konta OFE. Poza tym część towarzystw płaci akwizytorom prowizję nawet bez wcześniejszego potwierdzenia członkostwa klienta przez ZUS — tłumaczy Romana Rucińska.

Zdaniem wiceprezes PTE Skarbiec-Emerytura, towarzystwa przeznaczyły średnio od 10 do 20 mln USD (40 do 80 mln zł) na całoroczną kampanię reklamową. Znacząca część tych środków została wykorzystana w pierwszym okresie promocji.

— Myślę, że towarzystwa w głównym uderzeniu reklamowym wydały 60-70 proc. swoich wydatków na reklamę — mówi wiceprezes PTE Skarbiec-Emerytura.

Andrzej Jacaszek, prezes PTE Norwich Union, uważa, że towarzystwa wydały już 50-60 proc. swoich budżetów. Marian Czakański, prezes PTE Nationale-Nederlanden, przyznał się wprost, że jego towarzystwo wydało dotychczas łącznie około 100 mln zł, z czego 30 mln zł to właśnie wydatki związane z kampanią reklamową i promocyjną.

Z badań dotyczących wydatków towarzystw na reklamy telewizyjne, radiowe, prasowe i reklamę zewnętrzną wynika, że siedemnaście PTE do 15 kwietnia wydało łącznie 135,9 mln zł.

PTE na razie będą tracić

Marek Jandziński, prezes PTE Dom, podkreśla, że koszty funkcjonowania jego towarzystwa są wyjątkowo niskie. Dotychczasowe wydatki wyniosły na pewno dużo poniżej 100 mln zł. Według Romany Rucińskiej, na koniec maja strata PTE Skarbiec-Emerytura sięgała 64 mln zł. Większość przedstawicieli towarzystw nie chce jednak ujawnić kosztów związanych z funkcjonowaniem PTE. Znaczące koszty poniosło zapewne towarzystwo Kredyt Banku, które od października ubiegłego roku starało się o uzyskanie licencji, ostatecznie zdobyło ją dopiero teraz.

Na koniec roku dowiemy się, jakie straty ponieśli udziałowcy PTE notowani na giełdzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Ostrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Kariera / PTE podliczają swoje straty