Akcjonariusze PTE zasiedli do rozmów. Chętni do kupowania to: Allianz, Generali, Pekao Pioneer, PKO/Handlowy.
Nieunikniona konsolidacja rynku PTE zaczyna nabierać tempa. Po podpisaniu przez prezydenta noweli ustawy o funduszach emerytalnych do końca roku można spodziewać się ostrego przyśpieszenia.
Już widać ruch na rynku. Główni chętni do przejęć to PTE: Generali, Allianz, PKO/Handlowy czy Pekao Pioneer.
— Jesteśmy zainteresowani przejęciem funduszu. Mamy za sobą pierwsze próby. Składaliśmy oferty, ale ceny były nie do przyjęcia — mówi Paweł Wojciechowski, prezes PTE Allianz.
Generali po przejęciu Zurichu zapowiadało, że chce zwiększyć udział w rynku do 5 proc.
— Chętnie skorzystamy z możliwości przejęcia konkurencyjnego podmiotu. Na rynku PTE jest dużo możliwości — mówi Zygmunt Kostkiewicz, z zarządu TU Generali.
PKO BP po sfinalizowaniu transakcji kupna 50 proc. akcji PKO/Handlowy PTE od Banku Handlowego także będzie zwiększał udział w rynku — tym bardziej że ma na to środki. Od dawna taki ruch zapowiada również Pekao SA — właściciel Pekao Pioneer PTE. Wcześniej o takich planach mówił Credit Suisse. Teraz mogą pokrzyżować je problemy finansowe grupy.
Od dawna spekuluje się o sześciu OFE, które są na sprzedaż, i to one mogą być celem przejmujących. Największe znaki zapytania dotyczą PTE Dom i Kredyt Banku.
— Spółki mogą pozostać w grupie. KBC może odkupić Dom od Kulczyk Holding w ramach szerszej transakcji związanej ze zwiększaniem zaangażowania KBC w Warcie. Na rynku wciąż jest jednak przewaga tych, którzy sprzedają biznes — komentuje Jacek Chwedoruk, dyrektor banku inwestycyjnego Rothschild Polska.
Problem w tym, że nowela ustawy o OFE sprawia, że nie opłaca się kupować dużych funduszy. Według nowych zapisów, im bowiem wyższe aktywa OFE, tym niższa opłata za zarządzanie.
— Cena dużego funduszu będzie porównywalna z ceną małego — mówi jeden z przedstawicieli PTE.
Także ceny przejęć, które stanowiły barierę konsolidacji, zmniejszą się. Zdaniem Jacka Chwedoruka, będą się wahać między 0,5 a 1 tys. zł za klienta.