PTE wezmą 5-12 proc. składki

Katarzyna Ostrowska
21-12-1998, 00:00

PTE wezmą 5-12 proc. składki

W lutym, kiedy powszechne towarzystwa emerytalne rozpoczną agitację klientów, poznamy wysokość pobieranych składek. Wówczas okaże się, czy wybuchnie wojna cenowa. Ale nie opłaty powinny decydować o wyborze funduszu emerytalnego.

PTE będą pobierać opłaty: od składki, za zarządzanie oraz opłaty karne za zmianę funduszu przed upływem ustawowego terminu. Wysokość opłaty od składki nie jest jeszcze znana. Zostanie określona w statucie Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE). Prawdopodobnie będzie wynosić od 5 do 12 proc. wartości składki.

Średnio 10 proc.

Ewa Lewicka, pełnomocnik rządu ds. reformy emerytalnej, przewiduje, że średnia opłata pobierana przez OFE wyniesie 10 proc. Opłata za zarządzanie, pobierana co miesiąc przez PTE, będzie stanowić 0,05 proc. wartości aktywów, czyli 0,6 proc. rocznie.

Opłata karna za zmianę funduszu przed upływem dwóch lat członkostwa będzie się zmieniać w zależności od okresu, jaki — w momencie zmiany funduszu — pozostał do wymaganego czasu członkostwa. Wyniesie ona od 25 zł do 200 zł. ZUS natomiast będzie pobierał 3,5 proc. składki jako opłatę administracyjną.

Uwaga na ceny

W początkowym etapie polskiej reformy PTE mogą w celach promocyjnych obniżać ceny. Na dłuższą metę może to jednak doprowadzić do zwiększenia kosztów obsługi funduszu.

— Rzeczywistość narzuca pewne rygory i każdy, kto dzisiaj kusi bardzo niskimi kosztami, będzie musiał w przyszłości te opłaty podnieść, bo się nie utrzyma, zwłaszcza gdy nie uzyska dużej liczby członków. Każdy, kto ma dużą opłatę, będzie mógł ją obniżyć — mówi Krzysztof Lutostański, prezes PKO/Handlowy PTE.

Jego zdaniem, kłopot tych, którzy mają za niską opłatę, będzie polegał na tym, że wydanie zgody na jej podwyższenie trwa nawet 6 miesięcy. Tym zaś, którzy mają za wysoką, UNFE w ciągu jednego dnia wyda zgodę na jej obniżenie. Bo to leży w interesie członków.

— Problem naliczania opłat to nie wyścigi doradców finansowych w zakresie uzyskania najwyższej stopy zwrotu. Najważniejsza jest wysokość przyszłego świadczenia. System jest wprawdzie rygorystyczny i dobrze zabezpiecza pieniądze klientów, tym niemniej w interesie moim i wszystkich klientów jest niekorzystanie z różnych zabezpieczeń, np. z funduszu gwarancyjnego — dodaje Krzysztof Lutostański.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Ostrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PTE wezmą 5-12 proc. składki