Publikacje prawnicze nie tracą popularności

Patrycja Otto
opublikowano: 2001-11-15 00:00

Recesja na rynku nie wywarła większego wpływu na sytuację księgarń i wydawnictw oferujących publikacje prawnicze. Ciągłe zmiany prawa dostarczają bowiem coraz to nowych tematów i klientów. Ceny książek prawniczych w Polsce są sporo niższe niż na Zachodzie. Zdaniem przedstawicieli branży, powoduje to nieopłacalność wydawania wielu tytułów.

Zdaniem przedstawicieli wydawnictw i księgarń, nie spada popyt na publikacje prawnicze oraz ekonomiczne. Słabiej sprzedają się publikacje z dziedziny finansów. Wydawnictwa, szczególnie wśród firm, obserwują większe zapotrzebowanie na CD-ROM-y.

— Przez 10 miesięcy tego roku udało nam się wykonać roczny plan. Nasza sprzedaż wzrosła zatem w porównaniu z rokiem ubiegłym o 20 proc. — informuje Anna Koitych, dyrektor marketingowy Domu Wydawniczego ABC.

Powody do zadowolenia ma też Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis.

— W 2000 roku udało nam się osiągnąć 46-proc. wzrost przychodów. Dla porównania podam, że w 1998 r. sprzedaż wynosiła 13 mln zł, w 1999 r. — 16 mln zł, a w 2000 r. — 23,5 mln zł — informuje Michał Gembal, szef działu marketingu w Wydawnictwie Prawniczym LexisNexis.

Większy popyt obserwują także księgarnie oferujące książki z dziedziny prawa i ekonomii. W zakresie profesjonalnych wydawnictw oraz publikacji przeznaczonych dla osób prowadzących własną działalność gospodarczą odnotowały one stały, kilkuprocentowy wzrost sprzedaży.

— Nieco gorzej jest z literaturą popularną. Najgorzej jednak sprzedają się podręczniki akademickie. Z każdym semestrem popyt na nie maleje. Wynika to z braku pieniędzy i wzrostu kosztów utrzymania studentów. Przyczynia się do tego również przeświadczenie żaków o konieczności zmiany zawodu po ukończeniu studiów ze względu na brak pracy na rynku. Coraz częściej też dochodzi do łamania przez nich praw autorskich, przez kopiowanie podręczników. Słyszałem nawet o procesie w tej sprawie wytoczonym w Krakowie przez jedno z wydawnictw — tłumaczy Sławomir Szczerba, dyrektor Księgarni Bankowej w Warszawie.

Źle sprzedają się także książki finansowe. Powodem jest ograniczanie wydatków przez firmy oraz spora ilość fuzji na rynku, które sprawiają, że z kilku przedsiębiorstw klientów robi się jeden.

W Polsce podręcznik z dziedziny prawa kosztuje średnio 50-100 zł. Jest to niska cena w porównaniu z kosztami jego wydania. Zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę honorarium dla autorów, którzy najczęściej są znanymi prawnikami.

— W Europie cena książki prawniczej waha się w granicach 50-60 USD (200-240 zł). W Ameryce jest ona jeszcze wyższa i wynosi mniej więcej 90 USD (ponad 360 zł). W tej cenie w Polsce sprzedawane są tylko publikacje profesjonalne, z tzw. górnej półki — wyjaśnia Sławomir Szczerba.

Taka sytuacja powoduje, że wydawanie w Polsce książek prawniczych staje się coraz mniej opłacalne. Sporo firm podejmuje nawet decyzje o rezygnacji z publikacji wielu tytułów.

Zdaniem Anny Koitych, ceny tego typu książek w naszym kraju nie wzrosną. Wydawcy zdają sobie sprawę z odmienności naszej tradycji kupowania książek oraz możliwości siły nabywczej. Rozwiązaniem byłoby np. przyznawanie wydawnictwom większych dotacji, z Ministerstwa Edukacji Narodowej czy z funduszy celowych lub europejskich.

— Otrzymanie dotacji nie jest jednak proste. Przyznanie poprzedzone jest konkursem, do którego staje wiele wydawnictw. Wygrywa to, którego książka wydaje się najbardziej interesująca i ma największą szansę spodobać się na rynku. Dodam też, że dotacja nie pokrywa kosztów wydania książki — tłumaczy Anna Koitych.

Nie najlepiej sprzedają się wydawnictwa obcojęzyczne. Umiarkowanym zainteresowaniem cieszą się publikacje w języku angielskim. Anna Koitych podkreśla, że zauważalne jest jedynie wzmożone zainteresowanie ze strony niemieckich inwestorów polskim prawem dotyczącym np. ochrony środowiska.

— Na rynku generalnie dostępnych jest niewiele tytułów obcojęzycznych. Wydawnictwa nie inwestują w ten segment, ponieważ nie są w stanie płacić tłumaczom przysięgłym — mówi Sławomir Szczerba.

Zmieniły się relacje między podażą a popytem. Dawniej z powodu ograniczonego wyboru klienci kupowali wszystko co dotyczyło prawa. Teraz jest inaczej. Duża ilość wydawnictw na rynku powoduje wzrost konkurencji i konieczność walki o zdobycie klienta. Przy zmianie prawa jednocześnie ukazuje się kilkanaście tytułów. Jednak dzięki temu pojawiają się publikacje bardziej dostosowane do potrzeb klientów.

— Największa konkurencja panuje w tematyce podatkowej. Rok temu wydaliśmy profesjonalny serwis podatkowy, który mimo wielu pozycji na rynku z tego segmentu dobrze sie przyjął — mówi Anna Koitych.

— Ogólnie w zeszłym roku wydaliśmy 138 nowych tytułów. Dla porównania w 1999 r. było ich 102. W tym roku wprowadziliśmy Lex Polonica Podatki i Rachunkowość. Dzięki temu programowi chcemy zyskać nowych klientów, nie tylko prawników. Nasze wydawnictwo dzięki urozmaiceniu oferty zwiększa co roku ilośc wydawanych tytułów. Do potrzeb klienta dostosowujemy także formę publikacji — wyjaśnia Piotr Gembal.