Znane nazwiska w połączeniu z chwytliwymi tekstami reklamowymi mają pomóc klientowi w zapamiętaniu nazwy firmy. Co jednak w przypadku, gdy hasło ma się nijak do rzeczywistości. Nic. Polacy nie przywykli jeszcze do częstych zmian usługodawcy. Nie są skłonni do zrywania znajomości tylko dlatego, że hasło reklamowe mija się z prawdą. Uważamy jednak, że wciskanie kitu nie przystoi poważnym kurierom. Dlatego sprawdziliśmy jak obietnice reklamowe przekładają się na praktykę.
W podobnym stylu, w jakim firmujący billboardy Poczty Polskiej Adam Małysz zdobył puchar świata, Poczta pobiła konkurentów. Nasza testowa przesyłka dotarła do adresata w 16 godzin. Następna w kolejności firma, UPS, potrzebowała na realizację tego samego zlecenia aż 3 godziny i 40 minut więcej. Brawo Adam, tzn. brawo Pocztex!
TNT dodaje „skrzydeł Twojej przesyłce”. Niestety, są one obłędnie drogie. TNT zapewnia też, że „nieważne co” — może być to nawet szklana antyrama wysłana do Szczecina — „ważne na kiedy”. A może by tak przesyłce odjąć skrzydeł, a doczepić zwykłe koła — z pewnością nie wydłuży to czasu jej dostarczenia, ale będzie taniej niż 268,4 zł. Trzeba jednak przyznać, że TNT dodaje do usługi wartość dodaną. Jako jedyna firma poinformowała nas telefonicznie o fakcie doręczenia przesyłki. Natomiast Servisco, według hasła reklamowego, „dostarcza jakość”. Okazuje się, że w rzeczywistości również. Najbardziej cieszy to, że za tę jakość nie trzeba płacić jak za skrzydlatą usługę — jedynie 22,66 zł. Servisco, jako najtańsza firma kurierska, zajęła pierwsze miejsce poza podium.
Naszemu wyścigowi daleko do konkursu piosenki, ale „doręczający śpiewająco” kurierzy Stolicy zapewnili swojej firmie srebrny medal. Z tym śpiewaniem było różnie, chociażby dlatego, że przez cały dzień nie mogliśmy dodzwonić się do siedziby firmy.
Siódemka (3 miejsce w wyścigu), jeśli wierzyć reklamom „doręcza, na czas i na miejsce siedem razy pewniej”. Warto jednak dodać, że przy okazji dwa razy drożej (cena Siódemki — 50,02 zł, najtańsze Servisco — 22,66 zł) i o pięć godzin wolniej (Siódemka — 21godzin 38 minut, najszybszy Pocztex — 16 godzin 3 minuty).
Reklama UPS zapewnia klienta, że „ma to załatwione” i ...ma. W tekście widnieje również inne zapewnienie: „na drugą stronę ulicy czy na drugi koniec świata — dla nas żadna różnica”. Trudno potwierdzić lub zaprzeczyć, bowiem nie robiliśmy testów z wykorzystaniem usług międzynarodowych. Jeśli natomiast chodzi o krajowe — to trochę za drogo.
DHL podobno „zna sposoby, by zyskać na czasie” — okazało się, że Pocztex zna lepsze. Jedno jest pewne — DHL zna najskuteczniejsze sposoby na zaskarbienie sobie sympatii odbierających i nadających przesyłki. Tekst z reklamy prasowej zdyskwalifikowanej Szybkiej Paczki pozostawiamy bez komentarza: „konkurencja ma rację”.
Dla klienta liczą się nie słowa, lecz konkrety
Wyniki naszego testu mogą być przydatne nie tylko menedżerom firm kurierskich. Warto, aby wzięli je pod uwagę również pracownicy kreatywni, tworzący hasła reklamowe poszczególnych firm.
W przeciwieństwie do tzw. copywriterów z agencji reklamowych, konsument zwykle krąży myślami dość blisko ziemi. Wcale mu nie zależy, aby przesyłka była „doręczona śpiewająco” — tylko na czas i nie oczekuje, że kurier „dostarczy mu jakość”, tylko np. paczkę, którą poprzedniego dnia nadała ciocia z Pułtuska.
Niektóre z kurierskich sloganów reklamowych są jakby uszyte na miarę, inne nie wytrzymują zderzenia z rzeczywistością i mogą tylko spotęgować irytację klienta niezadowolonego z jakości obsługi.