Pula nagród w Wimbledonie wyniesie 35 mln funtów

  • PAP
opublikowano: 26-06-2021, 16:06

Wielkoszlemowy turniej tenisowy rozgrywany w Londynie wraca po rocznej przerwie. Kwota przeznaczona na premie dla zawodników zmniejszyła się o 3 mln GBP.

W poniedziałek 28 czerwca ruszy kolejna edycja wielkoszlemowego turnieju tenisowego na kortach trawiastych Wimbledonu, odwołanego rok wcześniej z powodu pandemii. W puli nagród jest 35 mln GBP (ok. 183,8 mln zł), czyli o 3 mln GBP mniej niż dwa lata wcześniej. Wówczas zwycięzcy indywidualnych zmagań otrzymali po 2,35 mln GBP, teraz będzie to 1,7 mln GBP. Natomiast za wygraną w deblu uczestnicy otrzymają 480 tys. GBP. Na ogólną pulę składają się nagrody w singlu, deblu, mikście i kwalifikacjach oraz dzienne diety dla tenisistów.

Iga szykuje się na igrzyska

Prestiżowa impreza odbędzie się zaledwie dwa tygodnie po zakończeniu French Open. Paryskie zawody wielkoszlemowe - również z powodu pandemii - przesunięto o tydzień, a celem było wpuszczenie na trybuny większej liczby osób. W Londynie na początku turnieju na korcie centralnym i arenie nr 1 zapełnionych będzie 50 procent trybun, a na pozostałych, mniejszych obiektach - 75 proc. Organizatorzy mają nadzieję, że półfinały i finały obejrzy komplet publiczności.

Świątek, która będzie rozstawiona z numerem siódmym, to triumfatorka juniorskiej edycji Wimbledonu sprzed trzech lat. Stale powtarza jednak, że nie czuje się jeszcze pewnie na trawiastej nawierzchni.

"Mam okazję teraz grać kompletnie bez oczekiwań, bo - jak powtarzam - trawa nie jest nawierzchnią, którą czuję do końca. Dlatego pójdę na żywioł i będę starała się przede wszystkim jak najwięcej nauczyć w tym sezonie" - zaznaczyła 20-letnia Polka w pierwszej połowie czerwca, przed rozpoczęciem części sezonu rozgrywanej na tego typu kortach.

W poprzedniej edycji Wimbledonu przegrała mecz otwarcia. Teraz nie miała dużo czasu na przygotowanie do gry na trawie. Co prawda we French Open - jako obrończyni tytułu - odpadła w ćwierćfinale, ale w deblu dotarła aż do finału i zakończyła występ ostatniego dnia turnieju. Po krótkiej przerwie udała się do Anglii. W tym tygodniu startowała w zawodach WTA w Eastbourne. W pierwszej rundzie dość długo się męczyła, ale jeszcze udało się jej wygrać, w drugiej przegrała po kolejnym trzysetowym spotkaniu.

Podopieczna trenera Piotra Sierzputowskiego nie kryje, że obecnie szykować będzie formę pod rozpoczynające się za niespełna miesiąc igrzyska w Tokio, gdzie rywalizacja toczyć się będzie na twardej nawierzchni. Jej pierwszą rywalką w Londynie będzie doświadczona Tajwanka Su-Wei Hsieh.

Oprócz Świątek zagrają Linette, Hurkacz i Kubot

Lepsze od Świątek wyniki w Wimbledonie ma Magda Linette, która w 2019 roku dotarła do trzeciej rundy. W tym sezonie ona również nie miała zbytnio okazji do gry na trawie ze względu na udany występ deblowy w Paryżu. Dotarła tam do półfinału i w związku z tym wycofała się z imprezy WTA w Birmingham. W Eastbourne nie przeszła zaś kwalifikacji.

Rywalizację w Wimbledonie 44. na światowej liście poznanianka rozpocznie od pojedynku z Amerykanką Amandą Anisimovą, którą pokonała w drugiej rundzie poprzedniej edycji. Dodatkowo zaprezentuje się również w deblu, w parze z Alicją Rosolską. Polki zdecydowały się na wspólny występ z myślą o igrzyskach w Tokio. Druga z nich w niedawnym French Open wróciła do rywalizacji po przerwie macierzyńskiej. Trzy lata temu w Londynie dotarła w grze podwójnej do półfinału.

Na pierwszy w tym sezonie wygrany mecz na trawie w singlu czeka Hubert Hurkacz, który szybko pożegnał się ostatnio z zawodami ATP w Stuttgarcie i Halle. Dwa lata temu w Wimbledonie spisał się bardzo dobrze. Dotarł do trzeciej rundy, w której urwał seta liderowi światowego rankingu Serbowi Novakowi Djokovicowi, późniejszemu triumfatorowi. Teraz na otwarcie rozstawionego z "14" wrocławianina czeka pojedynek z jedną rewelacji ostatnich tygodni Włochem Lorenzo Musettim.

W deblu zagra jeszcze Łukasz Kubot. Połączył on ponownie siły z Brazylijczykiem Marcelo Melo, z którym po poprzednim sezonie rozstał się po czterech latach współpracy. W tym roku wystąpili już jednak razem na kortach im. Rolanda Garrosa - odpadli w pierwszej rundzie. Z Londynu mają dobre wspomnienia - triumfowali tam w 2017 roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane