Pułapka Hausnera

Łukasz Świerżewski
24-02-2004, 00:00

Jeśli poparcie dla SLD będzie malało w tak szybkim tempie, to nie ma sensu popierać programu wicepremiera — twierdzi strateg gospodarczy PO.

„Puls Biznesu”: Czy Platforma Obywatelska już rozpoczęła kampanię wyborczą?

Zyta Gilowska: Nie. Skutki tego byłyby opłakane. Logika kampanii, zwłaszcza na słabej scenie politycznej, nieuchronnie prowadzi do licytacji skrótowych obietnic. Nie chcemy w to wchodzić.

Czym w takim razie jest program 3x15?

To klarowna i uczciwa oferta w zakresie systemu podatkowego, bo obecny jest zawiły, kosztowny i niekonkurencyjny. Proponujemy zastąpienie go modelem prostym, sprawiedliwym, tanim i wydajnym.

Piękna wizja, ale czy stać nas na jednolity VAT na poziomie 15 proc. i podatek liniowy o tej samej stawce? Czy posiadacie wyliczenia skutków budżetowych?

Tak. Są one na tyle precyzyjne, na ile jest to możliwe dla ugrupowania opozycyjnego, nie mającego dostępu do pełnych informacji. Z naszych obliczeń wynika, że ten model jest realny. Co więcej, zamierzamy obudować go rekompensatami dla najbiedniejszych, którzy mogą na tych zmianach stracić.

Ze strony SLD padają stwierdzenia, że państwa na to nie stać.

Nie podzielamy tych obaw. Państwo na tej zmianie zyska. Eksperci PO i SLD porównują teraz sposoby liczenia, ale nabieramy coraz silniejszego przekonania, że nasze rachunki są sensowne.

Jaka jest w takim razie szansa wprowadzenia przy obecnym składzie parlamentu zaproponowanych rozwiązań?

Nikła. Obecnie rządzący są zbyt słabi, by przeprowadzić taką zmianę. Zresztą nie odczuwają takiej potrzeby. Są więźniami socjalistycznych tęsknot i obaw.

Po co zatem rozmowy z SLD i ów warunek: poprzemy plan Hausnera, jeżeli zaakceptujecie nasz pomysł podatkowy?

Nigdy nie powiedzieliśmy, że poprzemy plan Hausnera, jeżeli SLD poprze nasz system podatkowy. Postawiliśmy sprawę ogólniej — jeżeli chcecie, byśmy poważnie zastanowili się nad zmniejszaniem niektórych wydatków, to pokażcie nam szczegóły i równie poważnie rozważcie naszą ofertę podatkową. Dopuśćcie do rzetelnej debaty.

Niektóre argumenty Państwa oponentów wydają się racjonalne. Co zrobić, by przy jednolitym 15-proc. VAT towary obecnie preferencyjnie opodatkowane nie zdrożały?

Nie twierdzimy, że wprowadzenie jednej stawki nie miałoby wpływu na ceny. Zresztą one i tak wzrosną po 1 maja, gdy wejdzie w życie przeforsowana przez rząd ustawa o VAT ze stawką 22 proc. Jeżeli Unia dopuszcza minimalną stawkę 15 proc., to wprowadźmy ją w Polsce. Podniesienie do tego poziomu opodatkowania żywności i lekarstw może być impulsem dla wzrostu cen. Ale zwłaszcza w przypadku żywności nie przełożyłoby się na proporcjonalny wzrost cen, ponieważ ten rynek jest bardzo konkurencyjny. Liczymy się ze wzrostem cen żywności o jakieś 3 proc. Naprawa systemu podatkowego jest tego warta. Polacy z tego rodzaju podwyżkami żyli przez wiele lat, bo przecież mieliśmy sporą inflację. Natomiast rynek leków nie jest tak konkurencyjny. I nad tym się zastanawiamy.

Jak jednak Państwo zamierzają zachować się wobec planu Hausnera? Manewry PO nie są do końca zrozumiałe.

Przecież nie ma planu. Są propozycje oszczędności, głównie w wydatkach na renty i emerytury, które w 90 proc. mają być skonsumowane w przyszłej kadencji parlamentu. Tymczasem — tak to wygląda z punktu widzenia partii opozycyjnej — rządowi nie chodzi głównie o oszczędności w wydatkach, które i tak będą musiały być wprowadzone przez obejmujących w następnym rozdaniu władzę, ale o poprawę wizerunku SLD. Cóż, zastanawiamy się, która z intencji przeważa.

Czyli Państwo węszą pułapkę?

Bo to jest pułapka. Jeśli zakładamy, że poparcie dla SLD będzie malało w tak szybkim tempie, to nie ma sensu przyjmować oferty, ponieważ wkrótce będą wybory. Nawet gdyby wybory odbyły się w czerwcu tego roku, nie widzę przeszkód dla uchwalenia stosownych ustaw jesienią w nowym układzie politycznym. Weszłyby w życie od początku 2005 r., tak jak to jest zakładane obecnie. Różnicy nie ma.

Ale czy stać nas na czekanie do czerwca?

Ależ to nie ma znaczenia. Tak czy owak, zmiany wchodziłyby w życie z początkiem 2005 r.

Aby taki scenariusz się zrealizował, wydarzenia muszą potoczyć się błyskawicznie. Czy kluczowym momentem będzie spotkanie PO z SLD po poznaniu założeń ustaw z planu Hausnera?

Nie sądzę. Z konstytucji wynika bieg terminów przy rozpisywaniu przedterminowych wyborów — od uchwały Sejmu o skróceniu kadencji (wymagającej większości co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby posłów) do daty wyborów zarządzonych przez prezydenta nie może upłynąć więcej niż 45 dni. Losy parlamentu nie zależą więc od stanowiska PO. Przedstawimy je 1 marca, jeśli 27 lutego otrzymamy komplet założeń do ustaw wchodzących w skład programu Hausnera.

Jest jednak ryzyko. Co powiecie, jeżeli odmowa poparcia przez PO programu Hausnera jako całości doprowadzi do przedterminowych wyborów parlamentarnych, które wygra Samoobrona?

Jeżeli wygrana Samoobrony jest prawdopodobna w tym roku, to będzie jeszcze bardziej prawdopodobna w roku przyszłym.

Na ile procent ocenia Pani prawdopodobieństwo wyborów w czerwcu tego roku?

Na 40 proc.

Sondaże wróżą Wam zwycięstwo. Zdołają Państwo poradzić sobie z ewentualnymi skutkami przekroczenia przez dług publiczny 60 proc. PKB?

Powinniśmy zrobić wszystko, by zderzenia z tą barierą uniknąć. Przecież państwo, nie będące w stanie wypełnić norm własnej konstytucji, nie jest poważnym kontrahentem. Zresztą mamy kilka linii obrony: korekta metodologii liczenia długu publicznego, układy z Narodowym Bankiem Polskim, rygorystyczne oszczędności i napływ środków pomocowych z Unii.

Platforma Obywatelska może nie być w stanie sama zbudować rządu. Partnerów koalicyjnych jest wielu...

...nie ma wielu. Od dłuższego czasu twierdzimy, że jeżeli nie otrzymamy mandatu do samodzielnego rządzenia, naszym partnerem będzie Prawo i Sprawiedliwość. Nie umiem wyobrazić sobie programu rządu z LPR, ponieważ ma ona dość socjalistyczne poglądy na gospodarkę.

Zyta Gilowska, wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej © ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Pułapka Hausnera