Puławy budują rynek w Senegalu

Polski producent nawozów chce rozwijać afrykańskie rolnictwo. Z korzyścią dla siebie.

Polska ma taki rolniczy know- -how, że powinna go eksportować. Z takiego założenia wyszły Puławy, należące do grupy Azoty, drugiej największej firmy nawozowej w Unii Europejskiej. Dwa lata temu Puławy stworzyły Centrum Kompetencji, w którym zrzeszyły i instytuty naukowe, i rolników. Teraz wychodzą z nim za granicę.

— Na przełomie roku zamierzamy złożyć ofertę rządowi Senegalu. Zaproponujemy przeprowadzenie audytu gospodarki wodnej, gleb, upraw, modelu rolnictwa — mówi Zenon Pokojski, wiceprezes Puław. Wybór Senegalu nie jest przypadkowy — kopalnię fosforytów kupiły tam właśnie za 28 mln USD Police, inna firma z grupy Azoty. Zamierzają wydobywać surowiec w Senegalu, sprowadzać do Polski i produkować z niego nawozy. Azoty nie chcą jednak tylko brać. To zresztą, jak podkreśla zarząd Puław, mogłoby się w Afryce nie sprawdzić w długim terminie.

— Dlatego oferujemy też kompetencje. Poza tym w ten sposób możemy wykreować w Senegalu rynek na nasze nawozy — podkreśla Zenon Pokojski.

Szacuje, że w Senegalu zużycie nawozów w przeliczeniu na hektar wynosi około 6 kg. Dla porównania, w Polsce przekracza 70 kg. Puławy wysyłają już do Senegalu nawozy, ale w niewielkich ilościach. W przyszłości rysują się zatem i możliwość zwiększenia eksportu w tym kierunku, i budowa zakładu produkcyjnego w samym Senegalu. Można też przypuszczać, że Puławy nie będą miały problemu ze sfinansowaniem afrykańskich projektów. Mogą się zwrócić do międzynarodowych instytucji finansowych, np. Banku Światowego. Puławskie Centrum Kompetencji pracuje też nad innowacjami w Polsce. Puławy planują zainwestować w linię do produkcji tiosiarczanu amonu, jedyną w naszym rejonie Europy. Partnerem byłby Lotos, dając teren i media. Finansowanie inwestycji (120 mln zł) Puławy wzięłyby na siebie.

— Trwa faza projektowa, a prace na budowie mogłyby ruszyć w 2014 r. Dla Lotosu korzyścią byłoby wykorzystanie gazów kwaśnych, które nam posłużą do produkcji tiosiarczanu. A tiosiarczan jest półproduktem do produkcji nawozów azotowych — tłumaczy Zenon Pokojski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Puławy budują rynek w Senegalu