Puławy i Police pod rękę

Anna Bytniewska
opublikowano: 22-12-2009, 00:00

Spółki zaczną od handlu i logistyki. Nie wykluczają wspólnych inwestycji. Alians w rękach akcjonariuszy.

Spółki zaczną od handlu i logistyki. Nie wykluczają wspólnych inwestycji. Alians w rękach akcjonariuszy.

Zakłady Azotowe Puławy i Zakłady Chemiczne Police rozmawiają o powrocie do porozumienia, które zawarły wiosną 2008 r. Wtedy nie udało się zrealizować jego postanowień, bo spółkom przeszkodził kryzys. Podpisany przez największych w kraju producentów nawozów list intencyjny wygasł. Teraz dają sobie drugą szansę. Negocjacje ruszyły.

Krok po kroku

— Podczas rozmów określimy obszary współpracy. Bierzemy pod uwagę logistykę i działalność rozwojową, np inwestycje na terenie Polic — mówi Paweł Jarczewski, prezes ZA Puławy.

Nie ujawnia, o jakie projekty chodzi.

— Najpierw strony muszą poznać swoje intencje i określić wspólne cele działania. Jeśli to się uda, przejdziemy do konkretnych rozwiązań — mówi Paweł Jarczewski.

Police liczą, że kooperacja z Puławami pomoże im w trudnej sytuacji.

— Naszym celem była i jest współpraca w zakresie sprzedaży i dystrybucji nawozów. W dalszej perspektywie ciekawie rysuje się możliwość współdziałania obu firm w logistyce. Police mają nabrzeże portowe. Moglibyśmy świadczyć usługi portowe dla Puław — mówi Zbigniew Miklewicz, prezes ZCh Police.

Police chcą też rozwijać produkcję mocznika. Inwestycji nie mogą kontynuować ze względu na kłopoty finansowe. Projekt mógłby stać się jednym z obszarów współpracy z Puławami.

Zielone światło

Ważne, że skarb państwa, największy akcjonariusz obu spó-łek, mówi jasno, że zależy mu na tym, by spółki się zbliżyły.

Policom, które utraciły płynność, potrzebny jest inwestor, by mogły zdywersyfikować produkcję. Obecnie zakłady 85 proc. przychodów czerpią ze sprzedaży nawozów wieloskładnikowych. Ten rynek załamał się jesienią 2008 r.

16 grudnia walne Puław na wniosek skarbu państwa przesunęło 400 mln zł z kapitału zapasowego na rezerwowy z przeznaczeniem na inwestycje.

— Taka była wola głównego akcjonariusza. Nie komentuję jej — mówi Paweł Jarczewski.

Czy puławskie Azoty zainwestują ten kapitał w Police?

— Zadaniem Polic i Puław jest przygotowanie ścieżki współpracy. Ostatni głos będzie należał do właścicieli — podkreśla Paweł Jarczewski.

— Obecnie omawiamy możliwości biznesowej współpracy. O aliansie kapitałowym na razie nie rozmawiamy — dodaje Zbigniew Miklewicz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu